Górnik ZabrzeOfficial Site
Ekstraklasa
https://www.pgg.pl/kontakt/dane-teleadresowehttp://um.zabrze.pl/http://adidas.pl/footballhttps://www.sts.pl/?utm_source=kampania&utm_medium=baner&utm_content=logo_top&utm_campaign=GornikZabrze

Media o Górniku. W.Biedrzycki: W dzieciństwie liczył się tylko futbol

12/12/2018 19:46 Autor: Górnik Zabrze powrót do listy
Media o Górniku. W.Biedrzycki: W dzieciństwie liczył się tylko futbol

Andrzej Biedrzycki jest legendą Stomilu Olsztyn, w którym grał w latach 1987 - 2001. Później pracował tam także jako asystent trenera, prowadząc także dwóch swoich synów: Igora i Wiktora. Starszy z nich występuje w III-ligowym Huraganie Morąg, natomiast Wiktor latem przeszedł do ekstraklasowego Górnika Zabrze. Zadebiutował w europejskich pucharach, otrzymał powołanie do reprezentacji, ale teraz musi walczyć o miejsce w składzie zespołu Marcina Brosza - czytamy w Dziennikua Zachodnim.

Dlaczego latem przeniosłeś się akurat do Zabrza?
- Miałem kilka ofert z ekstraklasy, ale Górnik był najbardziej konkretny. Brałem pod uwagę, że stawiają tutaj na młodych. Widziałem w tym swoją szansę, bo do ekstraklasy przychodziłem grać w piłkę, a nie siedzieć na ławce czy trybunach. Pewnego dnia po prostu do mnie zadzwonili i powiedzieli, że mam się pakować na testy. Nawet się nie zastanawiałem, wziąłem torbę, wsiadłem w pociąg i przyjechałem do Zabrza.

W pociąg?
- Szybciej i wygodniej. Wtedy jeszcze nie przyjeżdżałem tutaj na stałe. Ot na medyczne testy, po których Górnik miał zdecydować, czy mnie chce. Zaledwie kilka dni, więc nie miałem wielu bagaży. Gdy podpisałem kontrakt i tych rzeczy do przewiezienia było więcej, wziąłem auto.

Brałeś pod uwagę możliwość debiutu w Lidze Europy?
- To marzenie każdego z nas. Szczególnie dla takiego piłkarza jak ja, który jeszcze kilka miesięcy temu występował w 1. lidze, jest to świetna sprawa. To również miało wpływ na to, że wybrałem Górnika. Bardziej to jednak Górnik wybrał mnie. Gdyby wiosną ktoś mi powiedział o letnim transferze do ekipy z czołówki najwyższej klasy rozgrywkowej, pewnie bym nie uwierzył, a dwa występy w europucharach potraktowałbym jako żart. To było dla mnie zupełnie nowe doświadczenie. Szkoda porażki z AS Trenczyn.

Całe życie spędziłeś w Olsztynie. Ciężko było się przenieść na drugi koniec Polski?
- Na Śląsku mieszkam już prawie pół roku, więc się przyzwyczaiłem. To było dla mnie rzeczywiście coś nowego, ale taki właśnie jest los piłkarza. Przeprowadzka dała mi nowe możliwości, mogłem zadebiutować w ekstraklasie, co w Olsztynie w najbliższym czasie nie udałoby się na pewno. Oczywiście tęsknię trochę za bliskimi – zostawiłem tam przecież moją rodzinę, znajomych. Moja dziewczyna studiuje na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim, więc też nie mogła się ze mną przenieść. Gdy dostajemy więcej wolnego, odwiedzam tamte strony.

Ten transfer to także rozstanie ze Stomilem, z którym byłeś związany od juniorskich czasów.
- Rzeczywiście nie było to proste. Ze względu na ojca, od małego byłem w tym klubie. Można powiedzieć, że urodziłem się na stadionie w Olsztynie. To zawsze będzie dla mnie szczególne miejsce i szczególny zespół. Mimo że już tam nie gram, oglądam mecze. W miarę możliwości staram się też pojawiać na stadionach: na żywo widziałem starcia m.in. z Podbeskidziem Bielsko Biała czy wyjazdowe z GKS-em Tychy. Jestem w kontakcie z chłopakami, wiem co dzieje się w drużynie. Wiem też, że nie mogłem tam już zostać. Kolejny krok był mi potrzebny.

(...)

We wrześniu otrzymałeś swoje jedyne, jak dotąd, powołanie do reprezentacji U-21. Nie jesteś rozczarowany, że w kolejnych miesiącach już nie było Cię w kadrze?
- Nawet o tym nie myślałem. Wiedziałem, że mnie nie będzie, nie było odświeżania strony. Zresztą wówczas we wrześniu też byłem bardzo zaskoczony. Nie miałem wcześniej żadnego przecieku, że mogę to powołanie otrzymać. Wcześniej występowałem jedynie w kadrach województwa, w których zresztą mojej – warmińsko-mazurskiego, nie szło najlepiej. Co ciekawe, zawsze byłem najniższy.

A trener Brosz lubi wysokich zawodników.
- Tacy są potrzebni. Mam nadzieję, że nie sprowadził mnie do Górnika jedynie ze względu na wzrost. Staram się też jak najlepiej grać w piłkę.

Selekcjoner nie kontaktował się z Tobą przed wysłaniem powołania?
Z trenerem Michniewiczem nie miałem kontaktu od zgrupowania selekcyjnego w Bydgoszczy. Po zakończonym sezonie 2017/2018 selekcjoner zaprosił nas – głównie zawodników z 1.ligi, żeby przyjrzeć się co potrafimy. Przez dwa dni trenowaliśmy pod jego okiem, po czym wróciliśmy do domów. Później nie było już żadnego sygnału, że jest mną zainteresowany także w kontekście zwykłego zgrupowania i eliminacji mistrzostw Europy. Skupiłem się więc na pracy w klubie, zwłaszcza że przecież przenosiłem się do Górnika. Rozegrałem właściwie jedno spotkanie – 55 minut z Wisłą Kraków, gdy nagle w klubie dostałem informację o powołaniu. Dowiedziałem się o tym od kierownika i było to dla mnie sporą niespodzianką. Pozytywną oczywiście.

Cały wywiad można przeczytać TUTAJ.

Rozmawiała: Kaja Krasnodębska (Polska The Times)

Najnowsze artykuły

Reprezentacja U-19: Remis z Francją. 90 minut Kubicy
Wydarzenia / 20.03.2019 18:25

Reprezentacja U-19: Remis z Francją. 90 minut Kubicy

Więcej
Marcin Brosz: Za wszystkich trzymamy kciuki
Wydarzenia / 20.03.2019 18:00

Marcin Brosz: Za wszystkich trzymamy kciuki

Więcej
Górnicy w reprezentacjach - kibicujemy naszym!
Wydarzenia / 20.03.2019 14:16

Górnicy w reprezentacjach - kibicujemy naszym!

Więcej
Podsumowanie zimowej akcji Torcida Girls
Wydarzenia / 20.03.2019 13:48

Podsumowanie zimowej akcji Torcida Girls

Więcej
Media o Nas: Skauting polega na minimalizowaniu ryzyka.
Media o Górniku / 20.03.2019 10:57

Media o Nas: Skauting polega na minimalizowaniu ryzyka.

Więcej
Reprezentant Górnika w Ekstraklasa Games wybrany
Wydarzenia / 20.03.2019 10:18

Reprezentant Górnika w Ekstraklasa Games wybrany

Więcej