
Skuteczni po przerwie! Jagiellonia - Górnik 1:3
Udany powrót po przerwie reprezentacyjnej zanotowali piłkarze Górnika. Podopieczni trenera Michała Gasparika wygrali w stolicy Podlasia 3:1. Pierwsze dwie bramki dla Trójkolorowych padły po przerwie w przeciągu siedmiu minut. Kropkę nad "I" postawił Kacper Urbański w ostatniej akcji meczu.
Po trzytygodniowej przerwie w rozgrywkach PKO BP Ekstraklasy zabrzanie udali się do odległego Białegostoku na mecz z wymagającą Jagiellonią, która jeden przed przerwą na kadrę miała swoje problemy. Jak wiemy spora liczba podstawowych graczy Górnika grało w swoich reprezentacjach w sporym wymiarze, a w przypadku chociażby Eriką Janży wręcz maksymalnym. Dlatego też w wyjściowym składzie kilka roszad, choć akurat kapitan zagrał od pierwszego gwizdka. Na ławce rezerwowych mecz zaczęli jednak Peter Federico, Kacper Urbański, czy Erik Prokop.

Początek meczu to żywa, a jednocześnie wyrównana gra. W 12 minucie po raz pierwszy musiał interweniować Phillip Schulze. Niemiecki bramkarz poradził sobie z niewygodnym dośrodkowaniem Sergio Lozano z głębi pola. Dwie minuty później po świetnej kontrze zza pola karnego świetnie strzelił Yvan Isia Dimi. Piłka minęła dalszy słupek o góra kilkadziesiąt centymetrów. W kolejnych minutach oglądaliśmy pierwszy celny strzał w wykonaniu Maksyma Khlania. Odpowiedź gospodarzy mogła przynieść bramkę, ale intuicyjna obrona Schulze nogami po akcji Pusmane Sow'a uratowała nasz zespół. W pierwszych 20 minutach sporo się działo za sprawą obu drużyn. W 27 minucie gospodarze tworzyli kapitalną okazję. Długim, fenomenalnym podaniem popisał się Yuki Kobayashi, posyłając piłkę na 10 metr wprost na nogę Jesusa Imaza. Wybitną paradę popisał się po raz drugi w tym meczu niemiecki golkiper Trójkolorowych.

Górnicy na swoje doskonałe sytuacje czekali do 40 minuty. Dwukrotnie w jednej akcji bliski szczęścia był Paulo Bernardo, najpierw z bliska strzelając nogą, chwilę później głową. Dwukrotnie jednak świetnie zachował się Sławomir Abramowicz. Niewątpliwie to obaj bramkarze byli bohaterami pierwszej połowy meczu w Białymstoku.
Drugą połowę idealnie zaczęli podopieczni trenera Michała Gasparika. W 51 minucie Jarosław Kubicki wpisał się na listę strzelców.Akcja zaczęła się z prawej strony od podania Khlania do Zmrzlego. Czech dobrze dośrodkował, tam piłkę zgrał głową Isia Dimi, trącił ją jeszcze delikatnie Liseth w kierunku wspomnianego Kubickiego. Mistrz POlski w barwach Jagi zdobył gola w meczu przeciwko swojej byłej drużynie. Pięć minut później mogło być 2:0, ale Abramowicz ponownie wygrał z Bernardo broniąc jego strzał z ostrego kąta. Udało się niespełna 60 sekund później! Po rzucie rożnym wpuszczony chwilę wcześniej na boisko Federico dośrodkował w pole karne, po zablokowanym strzale Josemy piłka trafiła pod nogi Lisetha. Norweg strzałem z powietrza pewnie umieścił piłkę w siatce.

Sztab szkoleniowy gości postanowił ratować sytuację trzema zmianami w 65 minucie. Efekt przyszedł po dwóch minutach. Jesus Imaz strzałem z ostrego kąta zaskoczył Schulze. Błyskawicznie zareagował trener Michał Gasparik wprowadzając Zeidana Inoussę oraz Eriką Prekopa.
W 74 minucie Imaz ponownie umieścił piłkę w siatce. Schulze co prawda świetnie obronił strzał Przeleca, ale przy dobitce hiszpańskiego napastnika nie miał żadnych szans. Po golu sędzia Wojciech Myć został jednak wezwany do monitora. Analiza VAR wykazała faul na Malthe Hojholcie. Górnik w dalszym ciągu był na prowadzeniu! W końcówce podstawowego czasu gry groźnie strzelał Cirković. Spotkanie zostało przedłużone aż o 12 minut, na co wpływ miały na pewno dwie analizy VAR, a także przerwa wynikająca z zadymienia boiska. Gospodarze nie odpuszczali. Groźni byli Agbonifo i Prelec. Górnicy w doliczonym czasie gry umiejętnie rozbijali próby ataków Jagi. Mało tego w ostatniej akcji meczu zaatakowali i zdobyli bramkę! Na listę strzelców wpisał się Kacper Urbański.
Trójkolorowi zainkasowali niezwykle cenny komplet punktów na trudnym terenie. Teraz czas na przygotowania do domowego spotkania z Piastem Gliwice.
Jagiellonia Białystook - Górnik Zabrze 0:1 (0:0)
0-1 - Kubicki 51'
0-2 - Liseth 58'
1:2 - Imaz 67'
1:3 - Urbański 90+12'
Jagiellonia Białystok: Abramowicz - Conceicao, Vital, Kobayashi, Polak (Wdowik 65'), Findell, Lozano (Klynge 65'), Sow (Agbonifo 65'), Jesus Imaz, Szmyt (Cirković 73'), Prelec
Górnik Zabrze: Schulze - Janża (kpt), Josema, Janicki, Zmrzly, Bernardo (Urbański 90+5'), Hojholt, Kubicki, Khlan (Inoussa 71'), Ikia Dimi (Federico 58'), Liseth (Prekop 71')
Sędzia: Wojciech Myć
Żółte kartki: Agbonifo - Janicki, Zmrzly, Kubicki, Hojholt

