Górnik ZabrzeOfficial Site
Ekstraklasa
http://weglokoks.com.pl/index.php/pl/http://um.zabrze.pl/http://hummelsport.plhttps://www.sts.pl/?utm_source=kampania&utm_medium=baner&utm_content=logo_top&utm_campaign=GornikZabrze

42 lata temu zginął Hubert Skowronek

06/01/2021 10:42 Autor: Górnik Zabrze powrót do listy
42 lata temu zginął Hubert Skowronek

Grudzień był zgoła jesienny, ale w noc sylwestrową 1978 roku sypnęło śniegiem. I tak padało przez kilka dni. Odwołano zajęcia w szkołach, pociągi miały gigantyczne spóźnienia, zaczęło brakować surowców energetycznych. Polskę pokryły zaspy a zimno potęgował porywisty północny wiatr.

Jadąc w takich warunkach, kierowca autobusu PKS zmierzającego w kierunku Zielonej Góry musiał być bardzo ostrożny. Ale w okolicach Polkowic pojazd wjechał w zaspę śnieżną. Kilku pasażerów podjęło próbę wypchnięcia autokaru na drogę. Warunki były fatalne, zła widoczność, przenikliwy wiatr... Na pewno między innymi to sprawiło, że kierowca ciężarówki jadącej w tym samym kierunku, zbyt późno dostrzegł to zdarzenie, nie zdążył w porę wyhamować i auto uderzyło w tył autobusu i przygniatając ludzi, którzy tam się znajdowali. Jednym z nich był człowiek, który niespełna 9 lat wcześniej grał w pamiętnym wiedeńskim finale...

"Zaszczytny obowiązek"
Kiedy w 1958 roku trenerem Carbo Gliwice został Erwin Michalski, przedwojenny reprezentant Polski, a potem szkoleniowiec znany z dobrej ręki do młodych talentów, kariera urodzonego w 1941 roku w Gliwicach Huberta Skowronka nabrała pewnego rozpędu. Wiedział, że to talent, który aby się prawidłowo rozwijać, musi przejść do lepszego klubu. W ten sposób w 1959 roku 18-latek trafił do II-ligowego (dzisiaj to odpowiednik I ligi) Piasta. Tam mieli większe ambicje niż tylko II liga, lecz pomimo tego, że zawsze byli w czołówce, rywale na mecie okazywali się lepsi. Jednym z nich był Śląsk, który szybko zauważył utalentowanego piłkarza i kiedy tylko nadszedł czas poboru do wojska, wrocławski - wówczas wojskowy klub, skrzętnie skorzystał z przysługującego mu przywileju i Skowronek zameldował się w "jednostce macierzystej - Śląsk Wrocław". W 1964 roku zespół awansował do I ligi a piłkarz, któremu akurat zakończył się okres regulaminowej służby, postanowił pozostać we Wrocławiu. Początkowo działacze Piasta zgodzili się na to, jednak później zażądali, by wrócił do Gliwic! Skowronek jednak wolał zostać we Wrocławiu i za karę działacze Piasta załatwili mu... roczną pauzę w rozgrywkach. W I lidze zadebiutował dopiero w maju 1965 roku.

Droga do gwiazd
I grał tam na tyle dobrze, że został zauważony przez działaczy Górnika. Piłkarza Śląska obserwowano od dawna, zyskał uznanie trenera Kalocsay'a i latem 1967 roku Skowronek powrócił w rodzinne strony, przywdziewając tym razem koszulkę zespołu z Roosevelta. 25-latek był już piłkarzem ukształtowanym. Bardzo szybko zaaklimatyzował się w Zabrzu. Wyróżniał się pracowitością, po treningach często zostawał aby doskonalić swoje umiejętności. Świetnie umiał rozegrać piłkę, imponował zaangażowaniem i zadziornością. Był również niezawodnym egzekutorem rzutów wolnych i karnych. "Jedenastki" wykonywał w specyficzny sposób: biegł do piłki z podniesioną głową patrząc na bramkarza. I zawsze trafiał! Jednak początki nie były łatwe. Górnik był zespołem gwiazd, niełatwo było przebić się do wyjściowej jedenastki. Skowronek zadebiutował w piątej kolejce w przegranym meczu z Pogonią Szczecin. Ten sezon nie był jakoś specjalnie dla niego udany, na razie był zmiennikiem. Ale następny był dla piłkarza przełomowy . Od czwartej kolejki grał regularnie. Zastąpił na lewej stronie Romana Lentnera, który zakończył karierę wcześniej niż planował, odczuwając skutki złamania nogi w czasie tournee w Kolumbii. Od tej pory trudno było sobie wyobrazić zespół Górnika bez "Kikiego", któremu trener zmienił pozycję na boisku przesuwając go z lewego skrzydła do pomocy.

W 1969 roku piłkarz zaliczył reprezentacyjny epizod w towarzyskim meczu z Izraelem, rozgrywając w zespole narodowym 45 minut. No cóż, w kadrze też była duża konkurencja... Tymczasem w Zabrzu Górnik osiągał apogeum swoich możliwości. Trzy mistrzostwa, pięć triumfów w Pucharze Polski, wspaniałe mecze w europejskich pucharach okraszone niezapomnianym finałem w 1970 roku. Powrót z Wrocławia na Śląsk był bardzo trafną decyzją piłkarza. Ale ostatni sezon piłkarza w barwach Górnika nie był już taki udany . W sezonie 1972/73 zespół po raz pierwszy od piętnastu lat nie osiągnął podium. Był czwarty. Skowronek w wieku 32 lat, po rozegraniu 117 meczów i zdobyciu 14 goli postanowił, że to koniec jego futbolowej przygody z Górnikiem.

Miał zostać trenerem
Piłkarz wyjechał do Austrii gdzie podpisał zawodowy kontrakt z Wiener SC, jednak po sześciu miesiącach wrócił do kraju i kolejne półtora roku spędził w Walce Zabrze. Była to dla piłkarza i przyjemność i pewnego rodzaju roztrenowanie po kilkunastu latach gry na wysokich obrotach. W 1975 roku powiedział: koniec. I rozpoczął nowy etap. Ponownie usiadł na ławce ale tym razem jako trener. Jeszcze w 1974 roku znalazła się w Zabrzu grupa perspektywicznie myślących działaczy, którzy z inicjatywy Ministra Górnictwa i Energetyki Jana Mitręgi postanowili powołać do życia pierwszą w Polsce Szkółkę piłkarską jako bezpośrednie zaplecze klubu Górnik Zabrze. Funkcję szefa szkolenia powierzono Hubertowi Kostce, który na I trenera asygnował Zygmunta Anczoka a drugim szkoleniowcem został Hubert Skowronek. Taki skład miał dobrze rokować na przyszłość zabrzańskiemu Gwarkowi i oczywiście Górnikowi. Jednocześnie równo z zakończeniem gry w Walce, Skowronek objął obowiązki II trenera tego klubu. Potem, od jesieni 1975 do końca 1976 trenował II-ligową Stal Stalową Wolę a od stycznia 1977 do lipca 1977 prowadził drużynę II-ligowego Piasta Gliwice, niestety, tam jakoś trudno było dogadać się z piłkarzami. Hubert Skowronek w zgodnej ocenie fachowców pomimo młodego wieku był bardzo obiecującym szkoleniowcem i wróżono mu dużą karierę w tym niełatwym zawodzie. Właśnie rozpoczął kolejną pracę, tym razem w drugoligowym Zastalu Zielona Góra...

Hubert Skowronek Pochowany został w Zabrzu na cmentarzu parafii Św. Józefa.

Autor: Marek Dziechciarz

Foto: Historyczne zdjęcie wykonane po wywalczeniu Pucharu Polski w 1972 (Górnik  - Legia 5:2). Hubert Skowronek zajmuje miejsce w górnym rzędzie. Stoi jako piewszy z lewej, obok niego bramkarz Hubert Kostka. / Album Górnik Zabrze - Dzieje Legendy, Wydawnictwo GiA.

Najnowsze artykuły

Jesus Jimenez piłkarzem roku!
Wydarzenia / 15.01.2021 15:04

Jesus Jimenez piłkarzem roku!

Więcej
Konkurs: “Wejdź na wyższy level, zyskaj życie!”
Wydarzenia / 15.01.2021 12:56

Konkurs: “Wejdź na wyższy level, zyskaj życie!”

Więcej
Kartka z kalendarza: Wspominamy Jerzego Musiałka i Andrzeja Fischera
Wydarzenia / 15.01.2021 10:00

Kartka z kalendarza: Wspominamy Jerzego Musiałka i Andrzeja Fischera

Więcej
Ananasy z Ekstraklasy
Wydarzenia / 14.01.2021 19:09

Ananasy z Ekstraklasy

Więcej
Alasana Manneh odkryciem roku!
Wydarzenia / 14.01.2021 15:36

Alasana Manneh odkryciem roku!

Więcej
Akademia Piłkarska: Czyżby nowa sekcja? Trenerzy dbają o urozmaicony trening
Wydarzenia / 14.01.2021 13:20

Akademia Piłkarska: Czyżby nowa sekcja? Trenerzy dbają o urozmaicony trening

Więcej