Górnik ZabrzeOfficial Site
Ekstraklasa
https://www.pgg.pl/kontakt/dane-teleadresowehttp://um.zabrze.pl/http://adidas.pl/footballhttps://www.sts.pl/?utm_source=kampania&utm_medium=baner&utm_content=logo_top&utm_campaign=GornikZabrze

Szymon Żurkowski: Trzeba skończyć to, co się zaczęło

08/02/2019 12:32 Autor: Górnik Zabrze powrót do listy
Szymon Żurkowski: Trzeba skończyć to, co się zaczęło

Rozmowa z piłkarzem Górnika przed rozpoczęciem rundy rewanżowej.

Formalnie to rozmawiam z piłkarzem… Fiorentiny wypożyczonym do Górnika. Przyznasz, że brzmi ciekawie?
- Formalnie tak jest, ale w tych kategoriach nie myślę. Na razie spędziłem we Florencji dwa dni, a w Górniku 2,5 roku. Nie mówię już o Zabrzu, bo przecież wcześniej grałem w kilka lat w Gwarku. Do czerwca tutaj jest mój piłkarski dom i tak to traktuję.

Decyzja o tym, że zostajesz z nami spotkała się z bardzo ciepłym przyjęciem kibiców.
- To miłe, że chcą mnie jeszcze oglądać. Mam nadzieję, że wspólnie zrobimy wszystko, by wiosna była dla nas udana. Myślę o finale sezonu, ale tak naprawdę o każdym kolejnym meczu, bo przecież dziś nie skupiamy się na kwietniu czy maju, ale na spotkaniu z Wisłą. A wracając do mojej gry w Górniku, od początku mówiłem menedżerowi, że chcę zostać z drużyną do końca sezonu. Wierzę, że z takiego scenariusza wszyscy będą zadowoleni.

Zostajesz, bo…
- Bo trzeba skończyć to, co się zaczęło, a jesienią nam nie wyszło. Też czuję się współodpowiedzialny za to, że dziś jesteśmy na piętnastym miejscu, czyli dużo za nisko w porównaniu do możliwości, nie mówiąc już o oczekiwaniach. Jesień miałem przeciętną, nie byłem zadowolony ze swojej gry. Dziś jestem zdrowy i gotowy. Podobnie jak cały Górnik.

Lepszy niż jesienią?
- To zobaczymy na boisku. Przed pierwszym meczem lepiej mniej mówić, ale po tym, co widzę, to jestem optymistą. Przecież z pierwszej jedenastki nikt nie odszedł, a doszło do nas kilku naprawdę dobrych piłkarzy. Szczególnie w drugiej linii konkurencja znacznie wzrosła.

Pograłeś już z Gwilią, za wami pierwszy trening z Baidoo. Co o nich powiesz?
- Gwilia to bardzo dobry pomocnik. Dużo widzi, bierze na siebie ciężar gry, ma bardzo duże umiejętności. Fajnie się z nim gra. A Baidoo pokazał już na treningu, że dogonienie go proste nie jest. Jest ok, ale wszystko zweryfikuje mecz. Pierwszy, potem kolejne…

Przygotowania zostały trochę zakłócone…
- Trochę tak. Straciliśmy jeden ważny sparing, ale czasu nie cofniemy. Myślę, że do meczu będziemy optymalnie przygotowani.

W poniedziałek na nasz stadion będą zwrócone oczy wszystkich kibiców w Polsce. W końcu nie często wraca do ligi ktoś taki, jak Kuba Błaszczykowski.
- Bardzo go szanuję, zresztą powie to chyba każdy piłkarz. Przecież jako młody dzieciak wychowywałem się na jego grze w kadrze czy Borussii Dortmund. Nie przypuszczałem, że kiedyś będę miał zaszczyt z nim trenować, a spotkaliśmy się na zgrupowaniu kadry przed mistrzostwami świata w Arłamowie. Tak samo nie przypuszczałem, że zagramy przeciwko sobie w polskiej lidze. Wielka osobowość i autorytet, szacun” za to, co zrobił w ostatnich tygodniach. Życzę mu powodzenia, ale zrobimy wszystko, by w poniedziałek punkty zostały w Zabrzu, a Kuba nie wspominał tego powrotu dobrze. Stać nas na to.

Obserwujemy cię i zdaje się, że trochę cię… mniej.
- Jest tak, jak być powinno. Od wspomnianego zgrupowania kadry przestrzegam diety, która jest popularna w reprezentacji. Rozpisał mi wszystko Bartek Spałek i jestem bardzo zadowolony. Czuję się świetnie i polecam każdemu.

Nauka włoskiego?
- Od przyszłego tygodnia. Będę miał po cztery lekcje indywidualnie w tygodniu. Na razie powiem „Ciao”, ale motywacja jest, więc będzie dobrze.

To jeden z celów na to półrocze?
- Na pewno. Jadąc do zagranicznej ligi dobrze znać język choćby w takim stopniu, by się porozumieć i wiedzieć, co dzieje się szatni. Ale najważniejsze są cele sportowe. Dobry wynik Górnika w lidze i Pucharze Polski oraz przygotowanie się do Młodzieżowych Mistrzostw Europy. Wiążemy z tą imprezą duże nadzieje, to też był ważny powód, by zostać w Polsce i móc regularnie grać.

Był moment, kiedy jednak zastanawiałeś się, którą ofertę wybrać?
- Nie. Było ich kilka, z Włoch i z Francji, ale mam pełne zaufanie do menedżera, a oferta Fiorentiny była pod każdym względem zadowalająca. Pierwszy sygnał, że mnie obserwują był mniej więcej rok temu, ale wtedy o wyjeździe w ogóle nie myślałem, było za wcześnie. To ważne, że klub cię obserwuje, przygotowuje się do transferu. Zresztą, kiedy tam byłem, powiedzieli mi, że może ja o nich nie wiem wiele, ale oni o mnie wszystko.

Zdążyłeś poznać nowych kolegów?
- Nie. Kiedy byłem we Florencji, przygotowywali się do meczu. Poznałem ludzi w klubie, bardzo sympatyczni i ciepli. Jak w Górniku!

Numer już wybrałeś?
- Nie, za pół roku.

Co chciałbyś powiedzieć kibicom przed pierwszym meczem?
- Już nie możemy się doczekać. Dobrze, że karuzela zaczyna się kręcić. Co powiem? Przychodźcie na stadion, bądźcie z nami, jak to robicie zawsze. Mam nadzieję, że częściej na dobre niż na złe. Tak, by pod koniec maja wspólnie móc powiedzieć, że zadanie zostało wykonane. Do zobaczenia w poniedziałek!

Najnowsze artykuły

Wesołego Alleluja!
Wydarzenia / 20.04.2019 20:08

Wesołego Alleluja!

Więcej
Galeria zdjęć z meczu Górnik II Zabrze - Piast Żmigród
Wydarzenia / 20.04.2019 19:57

Galeria zdjęć z meczu Górnik II Zabrze - Piast Żmigród

Więcej
III Liga: Lepsi na wyjazdach. Górnik II Zabrze - Piast Żmigród 1:1
Wydarzenia / 20.04.2019 18:53

III Liga: Lepsi na wyjazdach. Górnik II Zabrze - Piast Żmigród 1:1

Więcej
Warto wiedzieć przed meczem z Arką
Wydarzenia / 20.04.2019 13:47

Warto wiedzieć przed meczem z Arką

Więcej
Boris Sekulić: Jesteśmy młodzi i gramy z sercem
Wydarzenia / 20.04.2019 13:25

Boris Sekulić: Jesteśmy młodzi i gramy z sercem

Więcej
Górnik - Arka czyli jak uniknąć baraży?
Wydarzenia / 20.04.2019 11:04

Górnik - Arka czyli jak uniknąć baraży?

Więcej