Górnik ZabrzeOfficial Site
Ekstraklasa
http://weglokoks.com.pl/index.php/pl/http://um.zabrze.pl/http://hummelsport.plhttps://www.sts.pl/?utm_source=kampania&utm_medium=baner&utm_content=logo_top&utm_campaign=GornikZabrze

Wspomnienie: Jerzy Wilim

14/08/2020 10:34 Autor: Górnik Zabrze powrót do listy
Wspomnienie: Jerzy Wilim

Jerzy Wilim - gdyby żył, dzisiaj skończyłby 79 lat...

Od początku rundy wiosennej sezonu 1970/71 Górnik gonił w ligowej tabeli Legię, do której na początku miał aż 6 oczek straty. W końcu w dwudziestej trzeciej kolejce zrównał się punktami z rywalem. A w następnej grał właśnie przy Łazienkowskiej. To był faktycznie mecz o tytuł, po nim zostały do rozegrania tylko dwie kolejki. Niestety, w zespole Górnika na skutek urazu nie mógł zagrać Włodek Lubański, wiadomo jak wielka to była strata. Ale Górnik tamten mecz jednak bezdyskusyjnie wygrał 2:0. Cztery dni później mógł świętować zdobycie dziewiątego tytułu mistrzowskiego. A strzelcem tych jakże ważnych goli był Jerzy Wilim.

Treningi w piaskownicy

Urodził sie w 1941 roku w Chorzowie, ale w piłkę zaczął grać w Bytomiu. Był rok 1952, kiedy jedenastoletni Jurek został zapisany do sekcji trampkarzy Szombierek. Oczywiście wcześniej biegał za piłką na swoim osiedlu fińskich domków w Bytomiu. Najczęściej grał z młodszym o dwa lata bratem Jankiem. Ulubioną była gra w "główki". Jeden stawał po jednej stronie piaskownicy, drugi po przeciwnej i tak odbijali tę szmacianą piłkę, która była na tyle lekka, że trzeba było uderzać ją bardzo mocno aby ograć brata. No i ta umiejętność zaprocentowała po latach, kiedy Jurek grał już w lidze. Nikt nie miał tak mocnej główki jak on. Trafiał i z bliska i zza pola karnego!

Górnik przodowy

Szombierki to był taki swojski klub, wszyscy się znali, razem pracowali w miejscowej kopalni, obok której było boisko. Jurek wyróżniał się spośród rówieśników, z trampkarzy awansował do juniorów, a od sezonu 1960/61 stał się piłkarzem pierwszego zespołu, który grał wówczas w II lidze. To była wtedy taka półamatorka, Po południami uganiał się za piłką, a rano fedrował węgiel w kopalni "Szombierki". Jednak nie była to pełna dniówka. Pracę zaczynał o godz. 7 rano, a już w południe brał kąpiel w kopalnianej łaźni. W sezonie 1962/63 zespół awansował do grona najlepszych. Pierwszy sezon w lidze był udany, szóste miejsce, A Jerzy i jego brat Jan byli mocnymi punktami drużyny. Rok później to właśnie bytomianie do końca walczyli z Górnikiem o mistrzowski tytuł, ostatecznie zadowalając się wicemistrzostwem.

Strzelec wyborowy

Tamten sezon, tak udany dla bytomskiego zespołu był równie udany dla piłkarza. Czwartego września 1963 roku zadebiutował w reprezentacji Polski w wygranym 9:0 meczu z Norwegią. W tym spotkaniu zadebiutowali również Włodzimierz Lubański i Zygfryd Szołtysik. Z kolei w lidze okazał się najlepszym strzelcem, choć niesamodzielnie... Rywalizacja o to miano była wtedy bardzo zacięta. Pierwszy raz w historii naszej ligi tytułem podzieliło się aż trzech piłkarzy pochodzących ze Śląska: Wilim z Szombierek, Gałeczka z Sosnowca i legionista - Brychczy; wszyscy mieli na koncie po osiemnaście trafień.

Rywalizacja trwała do ostatniej kolejki. Zagłębie grało już w sobotę z Pogonią Szczecin a popularny "Gała" dwa razy skierował piłkę do bramki rywala - w tym momencie wyprzedzał Wilima o dwa gole, ale przed nim był jeszcze mecz z Legią i bezpośrednia rywalizacja z Brychczym. Szombierki zagrały świetne spotkanie i pokonały wojskowych aż 3:1, a co najistotniejsze - dwie bramki zdobył Wilim! Z kolei dla Legii trafił Brychczy, który tym samym zrównał się w ilości bramek z napastnikami obu klubów. Można powiedzieć, że ta strzelecka korona była prezentem ślubnym dla żony snajpera, bowiem dzień wcześniej Wilim wstąpił w związek małżeński!

Górnik zabrzański

Szombierki po tamtym udanym sezonie stały się zespołem środka tabeli. Jerzy Wilim podobnie jak jego brat, stanowił mocny punkt zespołu, aczkolwiek na tytuły czy puchary nie było szans. Co prawda były powołania do reprezentacji a w 1966 roku doszło nawet do sytuacji, kiedy obaj bracia Wilimowie zagrali w towarzyskim meczu z Brazylią. Niestety, kiedy Jerzy w 74 minucie wchodził na boisko, Jan już nie grał, bowiem został zmieniony w przerwie.
Trudno aby niezwykłego talentu do zdobywania bramek nie dostrzegły lepsze i bogatsze kluby od Szombierek. Najbardziej konkretny był Górnik Zabrze. Chociaż plotka głosi, że zabrzanie początkowo chcieli wtedy jego brata Jana... Jak było naprawdę, pewnie nigdy się już nie dowiemy... Istotne jest to, że latem 1970 roku Jerzy Wilim przywdział koszulkę klubu z Roosevelta. Byli tacy, którzy uważali, że to błąd zatrudniać trzydziestoletniego piłkarza, za którego oddano do Szombierek Jerzego Musiałka i młodego Romana Ogazę, który 10 lat później zdobył z tym klubem mistrzostwo Polski. Wilim zadebiutował w przegranym 2:3 meczu z Ruchem w Chorzowie, zmieniając wtedy Floreńskiego. Pierwszy sezon w Zabrzu był udany. Trzydzieści jeden rozegranych meczów ligowych i pucharowych i jedenastu zdobytych goli. Oprócz wspomnianego na początku meczu z Legią, Wilim błysnął w rozegranym 11 dni później finale Pucharu Polski w którym Górnik pokonał sosnowieckie Zagłębie a on był autorem wszystkich trafień. Następny sezon już udany nie był. Przede wszystkim niekwestionowaną „dziesiątką” w klubie był Lubański na którego grał zespół. Szaryński i Banaś również byli mocnymi punktami ofensywy „trójkolorowych”.
Do tego w sierpniu 1971 roku w meczu z Legią, Wilim doznał kontuzji kolana i zamiast na kilkudniowe tournee do Hiszpanii, pojechał do szpitala na zabieg usunięcia łąkotki. Na boisko wrócił dopiero w końcówce sezonu.

Zawodowiec

Miesiąc przed pechowym meczem w Warszawie Górnik grał towarzysko z I-ligowym zespołem holenderskim - Telestar Ijmulden, wygrywając na Stadionie Śląskim w obecności siedemdziesięciu pięciu tysięcy (!) kibiców 3:2 a jedną z bramek zdobył Wilim. Goście zdecydowanie zapragnęli go mieć w swoim składzie. Nawet ta późniejsza kontuzja piłkarza ich nie odstraszyła. Rozmowy prowadził prezes Eryk Wyra. I... wytransferował Wilima do Holandii!. W Telestar piłkarz pograł dwa lata, pozytywnie zapisując się w pamięci tamtejszych działaczy i kibiców. Mieszkał u polskiej rodziny razem z żoną, która do niego przyjechała. Niestety, córka nie otrzymała paszportu - to była dla tamtych władz polisa, gdyby tak małżonkom zamarzyło się zostać w dostatniej Holandii... 

Piłkarz długowieczny

Po dwóch latach wrócił do kraju. Przez rok pograł w swoich Szombierkach i ponownie wyjechał, tym razem do Francji gdzie podpisał kontrakt ze Stade Rennais. - A polecili go Holendrzy! Wilim miał wówczas już 35 lat i dalej grał w I lidze - tym razem francuskiej. Jednak brak rodziny i tęsknota zaważyły na tym, ze postanowił zakończyć wędrówkę. Ale chciał jeszcze pograć. I został piłkarzem III-ligowego AKS Niwka Sosnowiec. W tym klubie występował aż do 1983 roku, będąc obok Szołtysika najbardziej długowiecznym czynnym piłkarzem. Pewnie pograłby dłużej gdyby nie fatalna kontuzja. Przy wyskoku do piłki zderzył się głową z rywalem, Padł na murawę, z uszu popłynęła mu krew. Miał przebite ucho, wstrząśnięcie mózgu. Zabrano go do szpitala w Jastrzębiu. Co prawda szybko wyszedł, ale uznał, że to już jego kres przygody z futbolem.

Emigracja

Po tej decyzji zastanawiał sie co dalej? . Nie chciał pracować jako szkoleniowiec chociaż miał epizody na trenerskiej ławce w AKS-ie Niwka oraz Walce i Sparcie Zabrze. Postanowił wyemigrować z rodziną do Niemiec. W Essen mieszkał jego brat, no i w końcu był to kraj, gdzie osiedliło sie sporo jego dawnych kolegów z boiska. Grał jeszcze trochę po pięćdziesiątce w regionalnym klubie SV Zweckel, ale to było bardziej dla przyjemności. Ze znajomymi spotyka się też w Recklinghausen podczas cyklicznych spotkań bytomian, którzy również wybrali życie na niemieckiej ziemi, podczas tzw. Beuthen Treffen. Wtedy było co wspominać...

Jerzy Wilim zmarł w Gladback 8 grudnia 2014 roku w nocy z niedzieli na poniedziałek, po ciężkiej chorobie.


Autor: Marek Dziechciarz

Foto: Archiwum Górnika Zabrze

Najnowsze artykuły

Pomeczowa konferencja prasowa
Wydarzenia / 19.09.2020 23:52

Pomeczowa konferencja prasowa

Więcej
Rozmowy pod szatnią: Wielka radość
Wydarzenia / 19.09.2020 23:10

Rozmowy pod szatnią: Wielka radość

Więcej
Skrót zwycięskiego meczu w Warszawie!
Wydarzenia / 19.09.2020 22:20

Skrót zwycięskiego meczu w Warszawie!

Więcej
Łazienkowska odczarowana! Legia – Górnik 1:3
Wydarzenia / 19.09.2020 22:14

Łazienkowska odczarowana! Legia – Górnik 1:3

Więcej
III Liga: Pewna wygrana. Asystent Wolsztyński. Górnik II - Polonia Nysa 4:0
Wydarzenia / 19.09.2020 19:07

III Liga: Pewna wygrana. Asystent Wolsztyński. Górnik II - Polonia Nysa 4:0

Więcej
Skład Górnika na mecz z Legią
Wydarzenia / 19.09.2020 15:25

Skład Górnika na mecz z Legią

Więcej