Górnik ZabrzeOfficial Site
Ekstraklasa
https://www.pgg.pl/kontakt/dane-teleadresowehttp://um.zabrze.pl/http://adidas.pl/footballhttps://www.sts.pl/?utm_source=kampania&utm_medium=baner&utm_content=logo_top&utm_campaign=GornikZabrze

Poznański stempel na dwunastym mistrzostwie

15/03/2019 10:06 Autor: Górnik Zabrze powrót do listy
Poznański stempel na dwunastym mistrzostwie

W 1985 roku Górnik powrócił na tron, pieczętując w ostatniej kolejce jedenasty tytuł mistrzowski. Przed nowym sezonem zespół został wzmocniony, co oznaczało jedno: walkę o kolejnego majstra i nawiązanie do legendy "złotych lat"...

Od startu w czołówce

Od początku sezonu piłkarze Górnika imponowali skutecznością. Trener Kostka ustawił drużynę bardzo ofensywnie a nowi piłkarze - Jan Urban i Andrzej Iwan znakomicie wpasowali się w jej styl, dodając do tego jakość. Ze względu na MŚ w Meksyku, sezon był rozgrywany w tempie ekspresowym. Runda jesienna zakończyła sie już 27 października i po piętnastu kolejkach Górnik był dopiero na czwartym miejscu, ustępując Widzewowi, Legii i Ruchowi. Strata do lidera nie była duża - 3 punkty (wówczas za zwycięstwo przyznawano 2). Późną jesienią zagrano jeszcze 3 kolejki rundy wiosennej i na koniec roku Górnik odrobił do prowadzącego Widzewa jedno oczko, co zapowiadało spore emocje wiosną.

Żelazna ręka trenera Kostki

Zespół w przerwie zimowej został przez sztab szkoleniowy świetnie przygotowany, kontuzji nie było, więc nic dziwnego, że Zabrzanie juz od pierwszego spotkania nadawali ton rozgrywkom. W kolejnych dziesięciu spotkaniach siedmiokrotnie wygrywali, notując tylko trzy remisy - co ciekawe, wszystkie bezbramkowe. Po drodze "połknęli" największych konkurentów do tytułu czyli Widzew i Legię i po dwudziestu ośmiu kolejkach prowadzili w ligowej tabeli z dorobkiem 42 punktów, wyprzedzając "wojskowych o jedno oczko. W kolejnym meczu zespół Górnika miał grać w Poznaniu z walczącym o prawo startu w europejskich pucharach - Lechem.

Stoper zastąpił napastników

20 kwietnia 1986 roku przy Bułgarskiej zasiadło 12 000 kibiców. To nie była zbyt wysoka frekwencja, ale i pogoda nie dopisała. Typowo kwietniowa - chłód i porwisty wiatr nie były sprzymierzeńcem piłkarzy. Trener Kostka nie mógł tym razem skorzystać z usług Andrzeja Iwana, ponieważ ten tydzień wcześniej doznał przykrego urazu. Pierwsza odsłona meczu nie była zbyt interesująca. Zabrzanie grali uważnie, wszak stawka była wysoka. Lechici z kolei byli zbyt chaotyczni, co spowodowane było słabszą tego dnia dyspozycją piłkarzy drugiej linii. W ataku mało widoczny był ich as - Mirosław Okoński, który myślami był już w Hamburger SV i wyraźnie się oszczędzał. Zresztą zabrzańska obrona nie pozwalała napastnikom Lecha na zbyt wiele. Z kolei najmocniejsza tego dnia formacja gospodarzy - defensywa, również dosyć skutecznie neutralizowała zapędy trójki: Urban - Pałasz - Zgutczyński, stąd na murawie fajerwerków nie było. Ale to co nie udawało się napastnikom Górnika udało się stoperowi Joachimowi Klemenzowi, który w 31 minucie znakomicie wyskoczył do dośrodkowania Marka Majki i głową skierował piłkę do bramki Jankowskiego. 1:0 to był cenny rezultat, którego nie można było zaprzepaścić. Po tym golu piłkarze Lecha zerwali sie do ataku. Groźnie strzelali Skrzypczak, Niewiadomski i Rybak. Jednak to Andrzej Pałasz był najbliższy szczęścia, ale tym razem Jankowski nie dał sie zaskoczyć.
Druga odsłona przyniosła Górnikowi...grę pod wiatr, jednak nie był on tego dnia sprzymierzeńcem gospodarzy. Co prawda starali się atakować, jednak nadziewali się na coraz groźniejsze kontry Górnika, które inicjował najlepszy tego dnia na boisku Andrzej Pałasz. W końcówce spotkania próbowali zaskoczyć Wandzika Jackiewicz i Rzepka, lecz bramkarz Górnika był na posterunku. Wynik nie zmienił się do końca spotkania.

Feta przy Bułgarskiej

To zwycięstwo przybliżyło "trójkolorowych" do dwunastego tytułu, lecz trzeba było jeszcze poczekać na wyniki z innych boisk, bowiem do rozegrania pozostała jeszcze tylko jedna kolejka. Widzew już się nie liczył. Ale Legia miała do zabrzan tylko punkt straty i grała w Sosnowcu ze zdegradowanym już Zagłębiem, które jednak ambitnie zakończyło rozgrywki zwyciężając 1:0, co oznaczało, że Górnik obronił tytuł mistrzowski!

Górnik zagrał w następującym zestawieniu:

Wandzik - Gunia, Dankowski, Klemenz, Kostrzewa (Piotrowicz) - Majka (Leśnik), Matyski, Komornicki - Urban, Pałasz, Zgutczyński.

opr. Marek Dziechciarz

Foto: Górnik Zabrze wiosną 1986 r. / źródło: Album "Górnik Zabrze - Dzieje Legendy"; wydawnictwo GiA

Najnowsze artykuły

Igor przeszedł do historii!
Wydarzenia / 23.05.2019 18:14

Igor przeszedł do historii!

Więcej
Od Angulo do Bielicy - minutowe podsumowanie występów
Wydarzenia / 23.05.2019 15:21

Od Angulo do Bielicy - minutowe podsumowanie występów

Więcej
Reprezentacja U-20: Na początek Kolumbia!
Wydarzenia / 23.05.2019 12:48

Reprezentacja U-20: Na początek Kolumbia!

Więcej
Akademia Klasy Ekstra w Zabrzu
Wydarzenia / 23.05.2019 10:32

Akademia Klasy Ekstra w Zabrzu

Więcej
CLJ: Porażka z Kielcach
Wydarzenia / 23.05.2019 09:13

CLJ: Porażka z Kielcach

Więcej
Łukasz Wolsztyński: Czas nadrobić rodzinne zaległości
Wydarzenia / 22.05.2019 14:19

Łukasz Wolsztyński: Czas nadrobić rodzinne zaległości

Więcej