Górnik ZabrzeOfficial Site
Ekstraklasa
https://www.pgg.pl/kontakt/dane-teleadresowehttp://um.zabrze.pl/http://adidas.pl/footballhttps://www.sts.pl/?utm_source=kampania&utm_medium=baner&utm_content=logo_top&utm_campaign=GornikZabrze

Paweł Bochniewicz: Zadanie wykonane. Zagramy w Zabrzu jeden mecz więcej!

15/04/2019 17:55 Autor: Górnik Zabrze powrót do listy
Paweł Bochniewicz: Zadanie wykonane. Zagramy w Zabrzu jeden mecz więcej!

Meczem ze Śląskiem Wrocław młodzieżowy reprezentant Polski udowodnił, że jest piłkarzem uniwersalnym. Grając na lewej obronie spisał się bardzo dobrze.

Wobec kontuzji Michała Koja i absencji Adriana Gryszkiewicza trener Marcin Brosz miał przed meczem ze Śląskiem powody do zmartwień. Okazało się, że niepotrzebnie. Defensywa z Pawłem Bochniewiczem na lewej stronie spisała się bez zarzutu, a co najważniejsze po raz trzeci w tym roku Górnik zakończył mecz bez straty bramki. Jak występ na tej pozycji ocenia wychowanek Wisłoki: - Na pewno gra się inaczej. To był pierwszy mecz o punkty, jaki w swojej karierze rozegrałem na lewej obronie. Wcześniej było tylko 45 minut w meczu sparingowym Udinese z Celtą Vigo. Z tą pozycją wiążą się inne zadania. Myślę, że nie było najgorzej. Moim celem było pomóc drużynie i nie zejść poniżej pewnego poziomu. W tym meczu miałem się skoncentrować bardziej na zadaniach defensywnych, niż ofensywnych. Udało się. Zagraliśmy na zero z tyłu, więc mogę tylko się cieszyć.

I choć bohater niniejszego tekstu rzeczywiście skupiał się na uprzykrzaniu gry ofensywnym piłkarzom Śląska, to jednak o mały włos nie zdobył bramki. Tym razem nie chodzi o stały fragment gry. W 32 minucie meczu Bochniewicz dopadł do piłki i huknął zza pola karnego: - Po oddaniu strzału byłem już prawie przekonany, że piłka znajdzie się w siatce. Już miałem się cieszyć, ale niestety nie wpadła. Cóż, taka jest piłka. Ważne są centymetry. Myślę, że zabrakło ich niewiele. Z mojej perspektywy to wartość dodatnia. Są boczni obrońcy, którzy mają grać ofensywnie, jak w tym meczu miałem zadania bardziej defensywne. Fajnie, że był ten strzał, szkoda, że nie wpadł. Najważniejsze, że wygraliśmy i spełniliśmy zadanie, czyli nie stracić gola.

Radość po ostatnim gwizdku była ogromna. Paweł Bochniewicz, podobnie jak reszta drużyny cieszyli się szczególnie mocno z dwóch powodów: że zagrają cztery mecze w Zabrzu i że mogli w ten sposób podziękować za świetne wsparcie, jakie otrzymują na każdym kroku: - Dla mnie ... dla nas wszystkich ... najważniejsze jest to, że będziemy grać o jeden mecz więcej przy Roosevelta. Wiemy, że mamy najlepszych kibiców w Polsce i oni dodadzą nam sił w tym decydującycm czasie. Inne zespoły czują respekt przed grą w Zabrzu, wiedząc jak wspaniały doping dają nam fani Górnika. Wspólna radość po meczu była rzeczywiście długa i spontaniczna. Wynikało to również z tego, iż byliśmy szczęśliwi, że wreszcie fajnie odwdzięczyliśmy się kibicom. Byli obecni we Wrocławiu bardzo licznie. Chcieliśmy wygrać i dla nas i dla nich, tym bardziej, że ostatnio się to rzadko udawało. Mamy więc same plusy.

 

Najnowsze artykuły

Klubowe Mistrzostwa Polski na Stadionie Śląskim
Wydarzenia / 27.06.2019 08:48

Klubowe Mistrzostwa Polski na Stadionie Śląskim

Więcej
Skrót sparingu z MFK Karvina [Video]
Wydarzenia / 26.06.2019 19:19

Skrót sparingu z MFK Karvina [Video]

Więcej
Łukasz Wolsztyński: Każda bramka cieszy
Wydarzenia / 26.06.2019 18:37

Łukasz Wolsztyński: Każda bramka cieszy

Więcej
Środowy sparing w obiektywie
Wydarzenia / 26.06.2019 14:09

Środowy sparing w obiektywie

Więcej
Zwycięstwo w drugim sparingu
Wydarzenia / 26.06.2019 11:42

Zwycięstwo w drugim sparingu

Więcej
Vuk Sotirović: Filip to utalentowany zawodnik
Wydarzenia / 25.06.2019 18:02

Vuk Sotirović: Filip to utalentowany zawodnik

Więcej