Górnik ZabrzeOfficial Site
Ekstraklasa
https://www.pgg.pl/kontakt/dane-teleadresowehttp://um.zabrze.pl/http://adidas.pl/footballhttps://www.sts.pl/?utm_source=kampania&utm_medium=baner&utm_content=logo_top&utm_campaign=GornikZabrze

Górnik - Arka czyli jak uniknąć baraży?

20/04/2019 11:04 Autor: Górnik Zabrze powrót do listy
Górnik - Arka czyli jak uniknąć baraży?

Dokładnie tydzień po poniedziałkowym meczu zgodnie z kalendarzem przypadnie trzynasta rocznica naszego ostatniego zwycięstwa nad Arką. Oczywiście wszyscy wierzymy w przerwanie niedobrej passy a tym samym w to, że ten licznik zatrzyma się jednak na 12 latach i 51 tygodniach. Tamto zwycięskie spotkanie rozgrywane jeszcze na starym obiekcie było niezmiernie ważne dla obydwu zespołów, bowiem i Górnik i Arka broniły się przed spadkiem.

Nerwowo od początku

Początek XXI wieku to dla naszego zespołu lata chude. Właściwie co rok nasi piłkarze walczyli o ligowy byt. Tak było również w sezonie 2005/06. Jesień zabrzanie zakończyli na dwunastym miejscu i wiadomo było, że wiosna będzie nerwowa. W dwudziestej siódmej kolejce Górnik podejmował na własnym obiekcie Arkę. Przed tym spotkaniem gdynianie zajmowali trzynastą lokatę z dorobkiem dwudziestu sześciu punktów. Tyle samo "oczek" mieli "trójkolorowi", którzy jesienią ulegli rywalom aż 0:3 i teraz znajdowali się na czternastym miejscu. Na cztery kolejki przed metą jeden spadkowicz był już znany. A piętnastą lokatę zajmowała warszawska Polonia z dużą, sześciopunktową stratą do rywali. Sytuacja mogła się wydawać klarowna. Ale w omawianym sezonie pozycja czternasta nie była bezpieczna, bowiem zespół, który kończył rozgrywki na tym miejscu miał zagrać baraż z trzecim zespołem II ligi (obecnie I).

Roszady trenera Motyki

11 tysięcy kibiców, którzy zjawili się na stadionie było nie mniej zaskoczonych zestawieniem "jedenastki" gospodarzy, niż trenerzy Arki. Bramkarza Carstena Nulle zastąpił Mateusz Sławik, Stipe Matić był rezerwowym a Klebera Limy w ogóle nie było w meczowej osiemnastce. Od pierwszego gwizdka sędziego zaczęły się emocje. Oba zespoły na każdy atak rywali odpowiadały swoim. Sporo było w tym niedokładności i chaosu, ale ambicji nie można było piłkarzom obydwu drużyn odmówić. Tuż nad poprzeczką strzelił Marcin Dudziński, w rewanżu Pilch trafił w stojącego na linii bramkowej Mariusza Magierę. Potem groźny strzał Nawrocika obronił Mateusz Sławik a w ostatnich sekundach pierwszej części, Jacek Wiśniewski znalazł się na polu karnym, jednak w decydującej chwili zabrakło precyzji i bramkarz gości szczęśliwie wybił piłkę.

Remis to porażka

O tym trener Motyka nie musiał nikogo w szatni przekonywać, piłkarze mieli świadomość, że taki rezultat będzie sukcesem gości. A piłkarze z Gdyni byli specjalistami od remisów - do tej pory zanotowali ich aż 14. Druga odsłona rozpoczęła sie podobnie jak pierwsza, jednak zabrzanie zaczęli grać bardziej precyzyjnie. Sporo do gry wniósł Rafał Andraszak, który wszedł na boisko w 52 minucie gry. Dziesięć minut później największym refleksem wykazał się Błażej Radler, który z bliskiej odległości uderzył odbitą piłkę i ta ku radości zgromadzonych na stadionie kibiców w końcu wpadła do siatki. Od tego momentu nasi piłkarze starali się grać bardzo uważnie, kontrolując wydarzenia na boisku. W 88 minucie plac gry opuścił Damian Seweryn, a zastąpił go Mateusz Bukowiec. I to właśnie ten piłkarz w ostatnich sekundach gry ustalił wynik meczu na 2:0. Jak zacięte było to spotkanie niech świadczy statystyka. Piłkarze obu zespołów oddali aż 28 strzałów, w tym 8 celnych, egzekwowano 20 rzutów rożnych, a sędzia odgwizdał aż 40 fauli.
A jak zakończyła sie cała historia? Jak cenne były te 3 punkty zdobyte z Arką, nich świadczy fakt, że była to jedyna zdobycz piłkarzy Górnika do końca sezonu! Ale Arka o wiele lepsza nie była, bowiem ugrała tylko 1! Górnik zajął ostatecznie trzynaste miejsce a piłkarze z Gdyni musieli zagrać dwa spotkanie barażowe z Jagiellonią, jednak z tej rywalizacji wyszli zwycięsko

Mateusz Bukowiec....kiedy zadebiutował w I lidze (ekstraklasie) 3 kwietnia 2003 roku, media okrzyknęły go wtedy następcą Włodzimierza Lubańskiego. Piłkarz miesiąc wcześniej skończył zaledwie 17 lat. W Zabrzu wiązano z nim ogromne nadzieje. Na razie wchodził z ławki. W sumie w 2004 roku zagrał w lidze ośmiokrotnie. Potem były wypożyczenia, ale wiosną 2006 roku wrócił do Zabrza. Ten mecz z Arką był w tamtym sezonie jego siódmym i jak się okazało - ostatnim występem w barwach "trójkolorowych". Ale w ostatnich sekundach gry zdobył jedyną w ekstraklasowej karierze, jakże ważną dla Górnika bramkę. Niestety, jego kariera nie potoczyła sie tak, jak by sobie tego życzył. Było zbyt wiele momentów w których więcej przebywał w gabinetach lekarskich niż na boisku. Cóż, nieraz tak bywa..., proza życia. Obecnie jest piłkarzem ROW 1964 Rybnik.

Górnik w meczu z Arka zagrał w następującym zestawieniu:

Sławik - Radler, Prokop, Wisniewski, Magiera - Seweryn (Bukowiec), Juszkiewicz, Bukalski, Dudziński, Bartos (Andraszak) - Król (Ziarkowski)

Marek Dziechciarz

Foto: Na pierwszym planie Krzysztof Bukalski oraz Artur Prokop (obydwaj grali w tym meczu) / Album "Górnik Zabrze - Dzieje Legendy"


 

Najnowsze artykuły

W sobotę prezentacja! Obecność obowiązkowa!
Wydarzenia / 18.07.2019 15:42

W sobotę prezentacja! Obecność obowiązkowa!

Więcej
Poznaliśmy numery nowych zawodników
Wydarzenia / 18.07.2019 12:00

Poznaliśmy numery nowych zawodników

Więcej
Paweł Raczkowski będzie sędziował mecz Górnika z Wisłą
Wydarzenia / 18.07.2019 11:20

Paweł Raczkowski będzie sędziował mecz Górnika z Wisłą

Więcej
Porażka rezerw z Odrą Wodzisław
Wydarzenia / 18.07.2019 11:08

Porażka rezerw z Odrą Wodzisław

Więcej
Jerzy Gorgoń kończy 70 lat
Wydarzenia / 18.07.2019 08:34

Jerzy Gorgoń kończy 70 lat

Więcej
Trwa sprzedaż biletów na mecz z Zagłębiem
Wydarzenia / 18.07.2019 10:34

Trwa sprzedaż biletów na mecz z Zagłębiem

Więcej