Górnik ZabrzeOfficial Site
Ekstraklasa
http://weglokoks.com.pl/index.php/pl/https://sprbt.pl/1948-SUPERBEThttp://um.zabrze.pl/http://hummelsport.pl

Zabrzańska trójka w Katarze

20/11/2022 18:34 Autor: Górnik Zabrze powrót do listy
Zabrzańska trójka w Katarze

Ostatnim piłkarzem Górnika, który zaliczył występ na mistrzostwach świata był Rafał Kurzawa, a wydarzenie miało miejsce 28 sierpnia 2018 roku, na poprzednim mundialu w meczu z Japonią, który kończył udział biało-czerwonych w turnieju. Kurzawa zagrał siedemdziesiąt dziewięć minut i był wyróżniającym się piłkarzem, a jedyny gol tego spotkania autorstwa Bednarka, został strzelony właśnie do dośrodkowaniu zabrzanina. Na rozpoczynających się mistrzostwach w Katarze nie zobaczymy graczy reprezentujących „trójkolorowych”, ale w kadrze znalazła się trójka piłkarzy, którzy w Górniku wchodzili w dorosłą i profesjonalną karierę. 

Arkadiusz Milik – slalom z przeszkodami

Rozpoczynał w katowickim Rozwoju, lecz do tego piłkarskiego rozwoju potrzebny był mu klub grający na najwyższym poziomie. W ten sposób trafił do Górnika. Był rok 2011. Zadebiutował już w pierwszej kolejce sezonu 2011/12, a w jedenastej po raz pierwszy wpisał się na listę strzelców w meczu z Ruchem. Na początku musiał ciężko pracować na uznanie kibiców, jednak ci szybko zaczęli doceniać zalety siedemnastolatka, który już rok później zadebiutował w reprezentacji Polski. Jesienią 2012 roku na trybunach zabrzańskiego stadionu coraz częściej zaczęli pojawiać się skauci znanych europejskich klubów i wiadomo było, że transfer Milika na zachód jest tylko kwestią czasu. Wtedy też tygodnik „Piłka Nożna” uznał go za „Odkrycie roku”! Najskuteczniejszy w staraniach o młodego gracza okazał się Bayer Leverkusen, gdzie Arek zadebiutował już w lutym 2013 roku w Lidze Europy w meczu z Benficą. Jednak nie przebił się do pierwszej jedenastki „aptekarzy”. Tam na jego pozycji królował reprezentant Niemiec- Stefan Kießling. Latem Milik został na kolejny sezon wypożyczony do Augsburga, gdzie grał, ale to nie był klub dla niego. Kolejny sezon to ponownie wypożyczenie, tym razem do Ajaksu, gdzie Milik się w końcu odnalazł. A to skutkowało tym, że po roku klub z Amsterdamu wykupił piłkarza. Po udanym sezonie 2015/16 wartość rynkowa Milika podwoiła się, w końcu w 75 meczach strzelił 47 bramek i piłkarz został wytransferowany do SSC Napoli. Tak rozpoczął się najlepszy okres w jego karierze, który został przerwany poważną kontuzją w październiku 2016 roku. Po operacji i rekonwalescencji powrócił na boisko. Lecz rok później ponownie kontuzja przerwała jego karierę. Wiosną 2018 rozpoczął granie i powoli wracał do formy. Pojechał z reprezentacją na mistrzostwa świata rozgrywane w Rosji ale to nie był dla niego i dla reszty naszych graczy udany turniej. W styczniu 2021 roku został wypożyczony na półtora roku z obowiązkiem wykupu do Olympique Marsylia. W nowym klubie początek miał dobry, w 16 spotkaniach zdobył 10 goli. Jednak kontuzja kolana wyeliminowało go nie tylko z okresu przygotowawczego przed nowym sezonem ale także z udziału w Mistrzostwach Europy… Przed sezonem 2022/2023 w życie weszła klauzula wykupu Milika, który 1 lipca 2022 został zawodnikiem Marsylii na zasadzie transferu definitywnego. Piłkarz pokazał swoje walory notując dobre występy w meczach ligowych i europejskich pucharach. 26 sierpnia 2022 powrócił do Włoch, bowiem został wypożyczony na rok do Juventusu, gdzie jak dotąd pokazuje się z najlepszej strony. Milik ma na swoim koncie 63 spotkania w reprezentacji Polski, a byłoby ich znacznie więcej gdyby nie kontuzje…

Łukasz Skorupski – urodzony pod szczęśliwą gwiazdą

Skorupski jest zabrzaninem z urodzenia. Karierę zaczynał w Pogoni ale już w wieku 12 lat znalazł się w Górniku. Przed rozpoczęciem sezonu 2008/2009 został włączony do pierwszej drużyny, jednak na razie występował w rozgrywkach Młodej Ekstraklasy. Miał dopiero 17 lat. Na początku 2011 został wypożyczony do pierwszoligowego wówczas Ruchu Radzionków, gdzie czternastokrotnie stawał pomiędzy słupkami, nabierając doświadczenia. W tych czternastu meczach pokonany został dziewięciokrotnie i w Zabrzu uznano, że warto na niego postawić., tym bardziej, że z klubem pożegnali się bramkarze Nowak i Stachowiak. 31 lipca zadebiutował w „trójkolorowych” barwach w ekstraklasie podczas zremisowanego 1:1 spotkania ze Śląskiem Wrocław. Dobre występy ligowe Skorupskiego nie uszły uwadze trenerów reprezentacji. Najpierw zadebiutował w kadrze do lat 21 podczas zremisowanego 1:1 meczu z Portugalią, popisując się obroną rzutu karnego, a w grudniu 2012 zadebiutował w reprezentacji Polski podczas wygranego 4:1 spotkania towarzyskiego z Macedonią. Miał dopiero 21 lat. Pól roku później dosyć niespodziewanie podpisał czteroletni kontrakt z AS Roma. Włochy to dla goalkeaprów wymagający kraj, pewnie dlatego przez dwa sezony Skorupski tylko pięciokrotnie stanął pomiędzy słupkami. Ale szefowie klubu uznali, że ten młody, utalentowany bramkarz to przyszłość i na dwa sezony wypożyczyli go do FC Empoli. I tam nastąpiła pewnego rodzaju eksplozja jego talentu, bowiem przez dwa sezony zagrał w siedemdziesięciu sześciu spotkaniach. Latem 2017 roku powrócił do Rzymu. Klub rozpoczynał wówczas rywalizacje w Lidze Mistrzów, gdzie dotarł do półfinału, lecz nasz bramkarz nie był w stanie wygrać rywalizacji o pozycje numer 1 z doskonałym Alissonem. Po jednym sezonie w którym zagrał tylko raz zdecydował się na transfer do klubu Bologna FC, gdzie z miejsca stał się podstawowym bramkarzem zespołu, z którym związany jest już piaty sezon. Równa forma, umiejętności i doświadczenie spowodowały, że zaczął pojawiać się w reprezentacji Polski, w której w tym roku rozegrał dwa spotkania. Mistrzostwa w Katarze prawdopodobnie rozpocznie jako zmiennik Szczęsnego, a czy zagra, czas pokaże…

Szymon Żurkowski – cierpliwość popłaca

Swoją piłkarską karierę rozpoczynał w klubie MOSiR Jastrzębie-Zdrój, gdzie początkowo występował na pozycji napastnika. Stamtąd przeszedł do Gwarka Zabrze z którym grał w Centralnej Lidze Juniorów. Rzucał się w oczy, Silny fizycznie, przebojowy, szybko zwrócił uwagę szkoleniowców Górnika, z którym w 2016 roku podpisał swój pierwszy, czteroletni kontrakt. Początkowo swój talent szlifował z drugim zespole, ale w listopadzie zaliczył dwuminutowy epizod w wygranym 4:0 meczu z Wisłą Puławy, bowiem zabrzanie tamten sezon spędzali w pierwszoligowym towarzystwie. W rundzie wiosennej otrzymywał więcej szans, by w końcu w ostatnich sześciu kolejkach wybiec na boisko w pierwszym składzie. To były pamiętne mecze, bowiem Górnik wszystkie wygrał, awansując na finiszu do ekstraklasy a Żurkowski, który został przesunięty do linii pomocy po raz pierwszy wpisał się na listę strzelców. Kolejnego sezonu już nikt nie wyobrażał sobie bez „Żurka” w składzie. Właściwie już wtedy dwudziestolatek stawał się obok Kurzawy centralną postacią zespołu. Znalazł się również w szerokiej kadrze seniorskiej reprezentacji na Mistrzostwa Świata 2018 w Rosji, jednak ostatecznie nie otrzymał powołania na sam turniej. Jesienią 2018 roku piłkarzem zaczęły interesować się zachodnie kluby, nic dziwnego bowiem piłkarz znalazł się w grupie najbardziej perspektywicznych zawodników młodego pokolenia w Europie. Najbardziej konkretni okazali się Włosi z ACF Fiorentina, którzy wyłożyli za piłkarza jak podaje transfermarket, 4 miliony euro z opcją pozostania piłkarza do końca sezonu w Zabrzu. Zderzenie z europejskim futbolem nie było dla Żurkowskiego łatwe, w sezonie 2019/20 tylko dwukrotnie zagrał w barwach nowego klubu. We Florencji zadecydowano o wypożyczeniu zawodnika w trakcie rundy wiosennej do grającego w serie B - FC Empoli. Na początku również nie było łatwo, Żurkowski grywał ale niewiele, jednak zdołał strzelić swojego pierwszego gola w lidze włoskiej. W sezonie 2020/21 było zdecydowanie lepiej – 25 występów, dwa gole i awans do serie A. W kolejnym 6 trafień i 35 spotkań. W lipcu piłkarz powrócił do Fiorentiny, a jego dobra gra piłkarza nie umknęła uwadze trenera Michniewicza, który doskonale znał go z czasów, kiedy prowadził kadrę U-21. Żurkowski zadebiutował w reprezentacji w marcu tego roku w meczu ze Szkocją. W Fiorentinie zaliczył kilkadziesiąt minut w Lidze Konferencji, ale w serie A na razie ogląda zmagania kolegów z ławki rezerwowych. Może katarski mundial będzie dla tego sympatycznego piłkarza przełomowy..?

Analizując kadrę "Biało - czerwonych" na tegoroczny Mundial nalezy rownież wspomnieć o Mateuszu Wietesce. Obrońca francuskiego Clermont Foot 63 również reprezentował barwy Górnika w sezonie 2017/18, choć w jego przypadku nie możemy mówić o tym, że w piłkarską dorosłość wchodził właśnie w Zabrzu, bo przecież już wcześniej miał za sobą mecze w barwach Legii, czy wypożyczenia do Dolcana Ząbki i Chrobrego Głogów. Jednak to gra w Zabrzu ugruntowała i wzmocniła jego pozycję, bo dał się w Górniku poznać jako solidny i bramkostrzelny obrońca (zdobył w lidze aż siedem goli). 

W ostatnim spotkaniu przez mistrzostwami Polacy zwyciężyli Chile 1:0 a wspomiana pierwsza trójka naszych „Włochów” wyszła na boisko w pierwszej „jedenastce”. I tego życzymy im na mundialu w Katarze! 


Autor: Marek Dziechciarz

Najnowsze artykuły

Pracujemy dalej. W poniedziałek dwa treningi [FOTO]
Wydarzenia / 28.11.2022 17:40

Pracujemy dalej. W poniedziałek dwa treningi [FOTO]

Więcej
CLJ: Podwójna porażka z Rakowem
Wydarzenia / 28.11.2022 11:24

CLJ: Podwójna porażka z Rakowem

Więcej
Górnik wsparł turniej piłkarski w SPS 40 w Zabrzu
Wydarzenia / 28.11.2022 11:05

Górnik wsparł turniej piłkarski w SPS 40 w Zabrzu

Więcej
Terminarz 18. kolejki PKO BP Ekstraklasy
Wydarzenia / 24.11.2022 11:04

Terminarz 18. kolejki PKO BP Ekstraklasy

Więcej
WSPOMNIENIE EWALDA WIŚNIOWSKIEGO
Wydarzenia / 24.11.2022 09:25

WSPOMNIENIE EWALDA WIŚNIOWSKIEGO

Więcej
Szatnia kibicuje, szatnia typuje
Wydarzenia / 23.11.2022 11:25

Szatnia kibicuje, szatnia typuje

Więcej