Górnik ZabrzeOfficial Site
Ekstraklasa
https://www.pgg.pl/kontakt/dane-teleadresowehttp://um.zabrze.pl/http://adidas.pl/footballhttps://www.sts.pl/?utm_source=kampania&utm_medium=baner&utm_content=logo_top&utm_campaign=GornikZabrze

Tadeusz Wanat: Dwie mistrzowskie korony w jednym roku

21/05/2020 14:05 Autor: Górnik Zabrze powrót do listy
Tadeusz Wanat: Dwie mistrzowskie korony w jednym roku

Taki sukces świętował w Górniku Zabrze tylko Tadeusz Wanat. Zapraszamy do lektury artykułu autorstwa red. Andrzeja Azyana. 

W ponad siedemdziesięcioletniej historii Górnika Zabrze było wielu znakomitych piłkarzy. Nikt jednak nie zanotował w swojej piłkarskiej biografii takiego sukcesu, jaki przytrafił się Tadeuszowi Wanatowi. Otóż w 1967 roku zdobył on z zabrzańskim klubem dwa tytuły mistrza Polski. Jeden w kategorii juniorów drugi seniorów.

Pochodzi z Wrocławia. Tam urodził sie 9 marca 1949 roku. Piłkarską karierę zaczynał w tamtejszej Ślęzy. Mając 15 lat został powołany do reprezentacji Polski juniorów prowadzonej przez trenera Antoniego Brzeżańczyka. Wystąpiła ona w mistrzostwach Europy juniorów. W tym czasie uwagę na tego zdolnego napastnika zwrócili działacze Górnika.

- Trafiłem do Zabrza w 1965 roku mając szesnaście lat. Było to dla mnie ogromne wyróżnienie i wielkie wyzwanie. Najpierw mieszkalem w hotelu górniczym, jak sobie przypominam w Makoszowach. Pamiętam, że z centrum jechalo się tam tramwajem. Potem wspólnie z Piotrem Strączkiem mieszkaliśmy na ulicy Reymonta 9. Było to mieszkanie wynajmowane przez klub. Chodziłem do I liceum do jednej klasy z córką Mariana Olejnika piłkarza i znakomitego działacza Górnika. Jestem absolwentem tego liceum, z czego jestem bardzo dumny. Ta szkoła słynęła z wysokiego poziomu nauczania - wspomina Tadeusz Wanat.

Jego pobyt w Górniku był krótki, ale bardzo burzliwy. W 1966 roku został powołany do reprezentacji Śląska juniorów na rozgrywki o Puchar dra Jerzego Michałowicza. Śląsk wygrał w finale z Krakowem 1:0 i to w jaskini lwa, bo w tym królewskim mieście. Tego epizodu ze swojego życiorysu nie wspomina jednak dobrze. W Krakowie pokłócił się z trenerem reprezentacji Śląska Chruszczem. To go drogo kosztowało.

- Zostałem zdyskwalifikowany na pół roku. Zarząd Katowickiego Związku Piłki Nożnej nie chciał zgodzić się na trzymiesięczna karę. Mam jednak związane z Krakowem także dobre wspomnienia. Staczałem zacięte pojedynki z obrońca krakowskiej reprezentacji Adamem Musiałem. Ta przymusowa przerwa w trenowaniu miała na pewno negatywny wpływ na dalszy mój piłkarski rozwój. Zdałem sobie potem sprawę, że zapłaciłem za błędy młodości - zapewnia Tadeusz Wanat.

Na wiosnę 1967 roku wrócił do treningów. Wtedy zwrócił na niego uwagę trener pierwszej drużyny Górnika Geza Kalocsay.

- Kiedy wszedłem do szatni i zobaczyłem tak świetnych piłkarzy, jak Stanisław Oślizło, Zygfryd Szołtysik, Roman Lentner, Hubert Kostka, Ernest Pohl, nogi mi sie ugięły, ale zostałem mile przyjęty. Dla mnie ogromnym przeżyciem było to, że zostałem zmiennikiem Ernesta Pohla - wspomina Tadeusz Wanat.

W pierwszej drużynie Górnika zadebiutował 12 marca 1967 roku w Zabrzu w meczu z Cracovią wygranym przez Górnika 1:0. Bramkę zdobył Zygfryd Szołtysik. Była to inauguracja wiosennej rundy sezonu 1966/ 67. W czerwcu świętował z Górnikiem zdobycie ósmego mistrzostwa Polski. W sumnie rozegrał w nim 10 meczów.

W tym samym roku juniorzy starsi Górnika najpierw zajęli pierwsze miejsce w okręgu katowickim. Następnie wygrali półfinałowy turniej w Zabrzu. Tym samym zakwalifikowali się do finałowego turnieju o mistrzostwo Polski, który w dniach 9 - 13 sierpnia został rozegrany w Olsztynie. Trenerem juniorów Górnika był Bolesław Frączek, a jednym z jej zawodników Tadeusz Wanat. Górnik wypadł w stolicy Warmii i Mazur doskonale. Zajął pierwsze miejsce, zdobywając mistrzostwo Polski.

- Za zdobycie mistrzostwa Polski juniorów otrzymaliśmy złote zegarki. Przechowuję swój do dzisiaj. Hucznie świętowaliśmy nasz sukces w Olsztynie. Popłynęło dużo szampana. Pozwolił na niego trener Frączek. Do Zabrza udaliśmy sie następnego dnia - wspomina Tadeusz Wanat.

Trudno było się mu przebić w Górniku. Jeszcze w 1967 roku razem z Zygmuntem Dudysem przeniósł do Śląska Wrocław. W ich miejsce przyszedł do Górnika świetny zawodnik wrocławskiego klubu Hubert Skowronek. W Śląsku grał do 1976 roku, będąc jej podporą. Razem z Januszem Sybisem tworzyli świetny duet napastników.

- Z Zabrza postanowiłem wrócić do Wrocławia. Ukończyłem studia w tutejszej Akademii Wychowania Fizycznego, myśląc o tym, aby kiedyś zostać trenerem - mówi Tadeusz Wanat.

To właśnie z zespołem ze stolicy Dolnego Śląska osiągnął największe w swojej karierze sukcesy. W 1975 roku zagrał ze Śląskiem w Pucharze UEFA. Jego drużyna wyeliminowała wówczas GAIS Goeteborg, Royal Antwerpia, opadając w trzeciej rundzie ze słynnym Liverpoolem. W 1976 roku zdobył ze Śląskiem Puchar Polski.

Na zdjęciu Tadeusz Wanat / Autor: Ł. Capar (Głos Pomorza)

Grał jeszcze w Moto Jelcz Oława (1976) i Radomiaku (1976 jesień - 1978). Następnie wrócił do Wrocławia. Jako trener próbował szczęścia w Płocku, ale nie mógł znalezć tam wspólnego języka z działaczami. W końcu 1. V 1979 roku trafił do Słupska. Został trenerem tamtejszego trzecioligowego Gryfa. Po dwóch sezonach w 1981 roku wprowadził tę drużynę do II ligi. Następnie był trenerem w Nowej Soli, wprowadzając tamtejszą drużynę do II ligi. Potem prowadził Gwardię Koszalin. Pracował też w Stilonie Gorzów Wielkopolski. Wrócił jednak do Słupska. Obecnie jest na emeryturze i mieszka w tym mieście. W 1997 roku po przebytym zawale serca trochę zwolnił tempo trenerskiej pracy. Prowadził zespołów z tamtego regionu. Był trenerem drużyn: Wybrzeże Objazda, Polonez Bobrowniki. Wprowadził je do czwartej ligi. Ostatnio był trenerem drużyny Anioły Garczegorze (miejscowość między Lęborkiem Łebą). Obecnie prowadzi ją Tadeusz Wanat junior, jego syn. On sam zajmuje się szkoleniem młodzieży w tym klubie.

- Mam satysfakcję z tego, że w mojej pracy trenerskiej osiągałem sukcesy na miarę możliwości - przekonuje trener Tadeusz Wanat senior.

- Dla naszego klubu znajdującego sie w małej miejscowości ta olbrzymi zaszczyt mieć w takiego szkoleniowca, jakim jest Tadeusz Wanat. Jego doświadczenie i autorytet ma olbrzmi wpływ na naszych zawodników - mówi Andrzej Syldatk, prezes klubu Anioły Garczegorze.

Kadra Górnika Zabrze - Mistrzów Polski Juniorów z 1967 roku


Bramkarze:  Marian Liszka, Marian Holeczek; Obrońcy: Krystian  Zyszczyński, Jan Bloch,  Jerzy Gorgoń,  Paweł Wieczorek, Piotr  Cibis; Pomocnicy: Ryszard Czuban,  Henryk Pawlik,  Alojzy Deja; Napastnicy: Tadeusz  Wanat,  Emanuel Kostka, Lech Korbel oraz Koś, Andrzej Burek, Józef Michacz.

Prezesem Górnika był wtedy inż. Franciszek Gładych, a kierownikiem drużyny juniorów Stanisława Warchoł.
 


Autorem tekstu jest Andrzej Azyan emerytowany dziennikarz Dziennika Zachodniego, związany z tą redakcją od 43 lat. Do dziś jego oczkiem w głowie są rozgrywki grup młodzieżowych oraz historia zabrzańskiego sportu. 

Autor zwraca się z prośbą o kontakt zawodników z ówczesnej kadry Mistrza Polski, lub członków ich rodzin (tel. 606 -42 - 27 - 25; e-mail: andrzej.azyan@op.pl).

Foto (top strony): Tablica przedstawiająca zespół Górnika Zabrze - Mistrza Polski Juniorów w 1967 roku / Własność Joanny Gwóźdź (córki trenera Bolesława Frączka) udostępnione przez Jana Frączka. 

Najnowsze artykuły

Kartka z kalendarza: Zdarzyło się 2 czerwca
Wydarzenia / 02.06.2020 09:51

Kartka z kalendarza: Zdarzyło się 2 czerwca

Więcej
50. urodziny Artura Płatka
Wydarzenia / 02.06.2020 09:08

50. urodziny Artura Płatka

Więcej
Rozpoczynamy misję Lechia
Wydarzenia / 02.06.2020 08:59

Rozpoczynamy misję Lechia

Więcej
Piotr Rocki nie żyje
Wydarzenia / 02.06.2020 05:57

Piotr Rocki nie żyje

Więcej
JADYMY DURŚ #4 - Godzina Meczu!
Wydarzenia / 01.06.2020 21:23

JADYMY DURŚ #4 - Godzina Meczu!

Więcej
Dziecięce zdjęcia piłkarzy Górnika. Podsumowanie zabawy
Wydarzenia / 01.06.2020 18:25

Dziecięce zdjęcia piłkarzy Górnika. Podsumowanie zabawy

Więcej