Górnik ZabrzeOfficial Site
Ekstraklasa
https://www.pgg.pl/kontakt/dane-teleadresowehttp://um.zabrze.pl/http://adidas.pl/footballhttps://www.sts.pl/?utm_source=kampania&utm_medium=baner&utm_content=logo_top&utm_campaign=GornikZabrze

Marian Olejnik: doczekał jedenastego mistrzostwa...

25/06/2019 08:20 Autor: Górnik Zabrze powrót do listy
Marian Olejnik: doczekał jedenastego mistrzostwa...

23 czerwca 1984 roku po dwunastu latach przerwy piłkarze Górnika ponownie jako pierwsi zameldowali się na mecie ligowych rozgrywek, zdobywając po raz jedenasty tytuł mistrzowski.  W tym czasie wieloletni piłkarz naszego zespołu - Marian Olejnik, kapitan, szkoleniowiec i aktualny kierownik drużyny, leżał w bytomskim szpitalu złożony ciężką chorobą.  Zaraz po ostatnim, zwycięskim meczu z Widzewem, który zapewnił tytuł, dotarła do niego widomość o sukcesie, na który tak czekał. Zmarł dwa dni później - 25 czerwca 1984 roku. Miał niespełna 56 lat...

Wojenne pokolenie
Marian Olejnik reprezentował pokolenie, którego młode lata przypadły na okres wojny. Urodzony w 1928 roku  Katowicach, jak większość  chłopców w tamtych czasach od najmłodszych lat kopał piłkę. Jednak przejawiał w tej dyscyplinie większe zdolności niż rówieśnicy, bowiem w latach 40-stych rozpoczął treningi w Kolejarzu Katowice - wówczas klub nosił nazwę Reichsbahn SG Kattowitz.  W 1945 roku klub powrócił do przedwojennej nazwy a nastoletni piłkarz należał już do mocniejszych punktów zespołu. Widać było, że to talent, dla którego w regionalnym Kolejarzu lada chwila będzie za ciasno...

Legionista nie z wyboru
W 1948 roku nadszedł czas poboru do wojska i Olejnik trafił do Warszawy. Oczywiście szybko trafił do Legii, która chciała zbudować silny klub a jako organizacja, która podlegała Ministerstwu Obrony Narodowej, miała nieograniczony dostęp do utalentowanych piłkarzy, będących w wieku poborowym. W 1949 roku zadebiutował w zespole wojskowych i debiut był udany, bowiem Legia pokonała w Chorzowie miejscowy AKS 3:0 a gole zdobyli: późniejszy szwagier Olejnika - reprezentant Polski - Wacław Sąsiadek i Kazimierz Górski, przyszły twórca potęgi polskiej piłki. W Warszawie Olejnik spędził w sumie 5 lat, zagrał 94 mecze w których 18 razy wpisał się na listę strzelców. Po zakończeniu sezonu 1953, przeszedł do cywila i wrócił na Śląsk. Kolejnym klubem w jego karierze był również grający w najwyższej klasie rozgrywkowej i wówczas zdecydowanie wyżej notowany od Legii - Górnik Radlin.

A jednak Zabrze
To właśnie klub z Radlina miał być wizytówką górnictwa. Tam obok Olejnika trafił Edward Jankowski czy Ewald Wiśniowski. Jednak miejscowi jakoś nie pałali sympatią do przyjezdnych, mieli swoje ambicje i robili wszystko aby piłkarzy z poza regionu po prostu się pozbyć. W 1954 roku klub spadł do II ligi i cała trójka przeszła do wtedy jeszcze II-ligowego Górnika Zabrze, bowiem resort zadecydował, że jeśli nie chce Radlin, reprezentacyjny klub całego górnictwa powstanie w Zabrzu. W listopadzie 1955 roku Górnik awansował do I ligi a Marian Olejnik był jednym ze współautorów awansu.

Miał szczęście do bycia pierwszym
W Zabrzu piłkarz grał w pomocy, wg dzisiejszej nomenklatury byłby numerem "8". To właśnie on do spółki z Ginterem Gawlikiem napędzali zabrzański atak. Olejnik imponował niebywałą sprawnością a spowodowane było to tym, że uprawiał na poziomie ligowym piłkę ręczna w Spójni Katowice i hokej na lodzie w Siemianowiczance!  To był również symbol tamtych czasów - taki multisportowiec, wtedy wielu było takich, którzy nie poprzestawali  na uprawianiu tylko jednej dyscypliny.  Piłkarz w okresie gry dla I-ligowego Górnika zapisał się w annałach klubu nie tylko dobrą grą. Juz w szóstym meczu sezonu 1956, jako pierwszy piłkarz z pola stanął w bramce. Było to w sześćdziesiątej minucie wyjazdowego spotkania z Polonią Bydgoszcz, a rezultat 0:0 świadczy o tym, że spisał sie bez zarzutu.  W przedostatnim meczu wspomnianego sezonu z Odrą w Opolu, jako pierwszy gracz zabrzańskiej ekipy otrzymał czerwoną kartkę. Będąc kapitanem zespołu wdał się w dyskusję z sędzią, który najwidoczniej nie miał na to ochoty...  Cztery lata później, 9 października 1960 roku stał się również pierwszym graczem Górnika, który rozegrał 100 ligowych meczów. A stało się to w Krakowie w wygranym 4:1 meczu z Wisłą.

Górnik do końca
Lata biegły,  w 1961 roku Marian Olejnik po raz trzeci świętował z zespołem mistrzowski tytuł, miał wtedy 33 lata, w tamtych czasach jak na piłkarza - wiek zaawansowany. 15 października 1961 roku po raz ostatni wybiegł na boisko w barwach Górnika, a wydarzenie to miało miejsce ponownie na stadionie krakowskiej Wisły.  W sumie dla naszego zespołu piłkarz rozegrał 148 spotkań. Po zakończeniu gry w Zabrzu pograł jeszcze przez sezon w Sośnicy Gliwice, zespole ligi okręgowej i podjął decyzję o zakończeniu kariery.  Wrócił do Górnika i rozpoczął pracę szkoleniową. Przez lata był asystentem trenerów: Władysława Giergiela, Ferenca Farsanga i Gezy Kalocsaya.   Cały czas związany z klubem  w latach 70-tych został kierownikiem drużyny. Tę funkcje piastował aż do przedwczesnej smierci w 1984 roku.

Był nie tylko świetnym piłkarzem obdarzonym charyzmą. Bardzo dobry człowiek, wspaniały kolega. Nigdy nie odmawiał pomocy innym. Nic dziwnego, że jego ostatniej drodze towarzyszyły tłumy. Pochowany został w Zabrzu na cmentarzu parafii Św. Andrzeja.

Marek Dziechciarz

Na zdjęciu: Marian Olejnik (trzeci od prawej)

Najnowsze artykuły

Poznaliśmy numery nowych zawodników
Wydarzenia / 18.07.2019 12:00

Poznaliśmy numery nowych zawodników

Więcej
Paweł Raczkowski będzie sędziował mecz Górnika z Wisłą
Wydarzenia / 18.07.2019 11:20

Paweł Raczkowski będzie sędziował mecz Górnika z Wisłą

Więcej
Porażka rezerw z Odrą Wodzisław
Wydarzenia / 18.07.2019 11:08

Porażka rezerw z Odrą Wodzisław

Więcej
Jerzy Gorgoń kończy 70 lat
Wydarzenia / 18.07.2019 08:34

Jerzy Gorgoń kończy 70 lat

Więcej
Trwa sprzedaż biletów na mecz z Zagłębiem
Wydarzenia / 18.07.2019 10:34

Trwa sprzedaż biletów na mecz z Zagłębiem

Więcej
Adrian Gryszkiewicz: Górnik to dobry klub do rozwoju
Wydarzenia / 17.07.2019 18:00

Adrian Gryszkiewicz: Górnik to dobry klub do rozwoju

Więcej