Górnik ZabrzeOfficial Site
Ekstraklasa
https://www.pgg.pl/kontakt/dane-teleadresowehttp://um.zabrze.pl/http://adidas.pl/footballhttps://www.sts.pl/?utm_source=kampania&utm_medium=baner&utm_content=logo_top&utm_campaign=GornikZabrze

Piłkarze "jubileuszowi"

26/03/2020 16:04 Autor: Górnik Zabrze powrót do listy
Piłkarze "jubileuszowi"

Giórgos Giakoumákis został czterysta dziewięćdziesiątym piątym piłkarzem, który zagrał w ligowych potyczkach naszego zespołu. Jego debiut miał miejsce niespełna trzy tygodnie temu - szóstego marca w meczu z Cracovią. Być może jeszcze w tym roku zobaczymy w "trójkolorowych" barwach jubilata z numerem 500...

Czy jeszcze ktoś pamięta Piotra Meisera? 23 listopada 1975 roku w wyjazdowym spotkaniu ze Śląskiem Wrocław to właśnie ten piłkarz w osiemdziesiątej piątej minucie zastąpił Alojzego Deję, stając się tym samym setnym ligowcem Górnika. Do tych pięciu minut niespełna dwudziestotrzyletni obrońca dołożył jeszcze czterdzieści pięć w następnym spotkaniu i na tym jego przygoda z Górnikiem dobiegła końca. Oba spotkania w których zagrał zakończyły się niestety porażkami. Piotr Meiser był wychowaniem zabrzańskiego klubu. W 1971 roku trafił do trzecioligowej Floty Gdynia. Lata 1973 - 1976 spędził w Górniku, ale do kadry pierwszego zespołu poza epizodem jesienią 1975 roku, nie zdołał się przebić. Dalszą karierę kontynuował w zabrzańskiej Pogoni.

W premierze sezonu 1994/95 Górnik grał przed własną publicznością z Pogonią Szczecin. W osiemdziesiątej drugiej minucie Andrzeja Orzeszka zastąpił osiemnastoletni wychowanek - Rafał Jarosz. Zabrzańscy szkoleniowcy wiązali spore nadziej z młodym napastnikiem. Szybki, dobry technicznie, miał wszelkie predyspozycje aby w niedalekiej przyszłości stać się jednym z wiodących graczy zespołu. Zadebiutował jako dwusetny ligowiec na liście piłkarzy czternastokrotnych mistrzów Polski. Przez dwa najbliższe sezony zagrał dwadzieścia siedem razy w lidze, trzykrotnie wpisując się na listę strzelców. Jednak nigdy nie zaliczył na boisku pełnych dziewięćdziesięciu minut! Latem 1996 roku odszedł do drugoligowego beniaminka - Ruchu Radzionków. Ale pojawił się jeszcze na najwyższym szczeblu rozgrywek. Właśnie w Ruchu, który po dwóch sezonach awansował, a potem w Odrze Wodzisław. Właśnie w Radzionkowie piłkarz miał swój najlepszy okres. Był podstawowym graczem zespołu, strzelał bramki. Karierę kończył cztery lata temu w Walce Zabrze.

Trzechsetnym ligowcem został dwudziestodwuletni Marcin Szałęga. I tak jak w przypadku Jarosza, wydarzenie miało miejsce w pierwszej kolejce sezonu, również w osiemdziesiątej drugiej minucie (!). 31 lipca 2004 roku Górnik grał w Płocku i wówczas Szałęga , zmienił Felipe. Ten pomocnik był wychowaniem Promienia Żary. W 2002 roku trafił do krakowskiej Wisły, która była aktualnym wicemistrzem Polski. Mogłoby się wydawać, że włodarze "białej gwiazdy", którzy budowali wtedy wielką Wisłę coś w tym piłkarzu dostrzegli. Szałęga jednak długo pod Wawelem nie zabawił. Zagrał niespełna pół godziny w lidze i połówkę w Pucharze Polski. I właśnie dzięki tym czterdziesty pięciu minutom, został pełnoprawnym posiadaczem tego trofeum, bowiem Wisła była tryumfatorem rozgrywek. Z Krakowa trafił do Zabrza. Zagrał osiem minut w debiucie i na tym historia jego występów w Górniku się zakończyła. Wrócił do Krakowa, grał w rezerwach Wisły, potem kilka lat był zawodnikiem Lechii Gdańsk, ale w ekstraklasie nigdy już nie zagrał. Karierę zakończył w Okocimskim Brzesko. Jak oświadczył na początku 2013 roku, postanowił zakończyć granie w piłkę i zdecydował się na wyjazd do Holandii, gdzie miał pracować jako spawacz.

Dwudziestego trzeciego stycznia 2021 roku półroczny kontrakt z Górnikiem podpisał 30-letni bramkarz Norbert Witkowski. Wychowanek Stomilu Olsztyn miał swoją markę na piłkarskim rynku. Ponad setkę spotkań zaliczył przecież w barwach Arki Gdynia. Niestety, nie udał się wyjazd do Grecji, w Iraklisie zagrał tylko jeden mecz. i decyzją Greckiego Związku Piłki Nożnej jego umowa z powodu problemów finansowych klubu z Salonik została rozwiązana. Teraz miał powalczyć o "jedynkę" z Łukaszem Skorupskim i Mateuszem Sławikiem. Debiut w zespole Górnika zaliczył siedemnastego marca 2012 roku w bezbramkowym meczu z ŁKS-em. Tym samym stał sie zabrzańskim ligowcem numer 400. Jednak nie był w stanie "wygryźć" z bramki Skorupskiego i w ciagu trzydziestu miesięcy pobytu w Zabrzu tylko dziesięciokrotnie wybiegał w pierwszej "jedenastce". W czerwcu 2014 roku bramkarz został oficjalnie pożegnany przez działaczy przed meczem ostatniej kolejki ekstraklasy z Lechią Gdańsk.

A kto zostanie ligowcem numer 500?

Autor: Marek Dziechciarz


 

Najnowsze artykuły

W niedzielę zagramy z Piastem w Fifę 20. Wcześniej eliminacje
Wydarzenia / 31.03.2020 19:59

W niedzielę zagramy z Piastem w Fifę 20. Wcześniej eliminacje

Więcej
Rusza sprzedaż wirtualnych biletów na mecz z Legią Warszawa
Wydarzenia / 30.03.2020 16:38

Rusza sprzedaż wirtualnych biletów na mecz z Legią Warszawa

Więcej
Z kartek kalendarza: Uratowany po siedmiu dniach zapytał o Górnika
Wydarzenia / 30.03.2020 10:10

Z kartek kalendarza: Uratowany po siedmiu dniach zapytał o Górnika

Więcej
Piłkarz z "kontuzją polityczną" - Jan Banaś skończył 77 lat
Wydarzenia / 29.03.2020 09:20

Piłkarz z "kontuzją polityczną" - Jan Banaś skończył 77 lat

Więcej
Dariusz Czernik: To świetna forma wsparcia
Wydarzenia / 28.03.2020 13:35

Dariusz Czernik: To świetna forma wsparcia

Więcej
Kolekcja #Górnik1970Finał już w sprzedaży!
Wydarzenia / 27.03.2020 18:51

Kolekcja #Górnik1970Finał już w sprzedaży!

Więcej