Górnik ZabrzeOfficial Site
Ekstraklasa
https://www.pgg.pl/kontakt/dane-teleadresowehttp://um.zabrze.pl/http://adidas.pl/footballhttps://www.sts.pl/?utm_source=kampania&utm_medium=baner&utm_content=logo_top&utm_campaign=GornikZabrze

Ireneusz Lazurowicz kończy 69 lat!

29/06/2020 10:26 Autor: Górnik Zabrze powrót do listy
Ireneusz Lazurowicz kończy 69 lat!

Zabrzańska Sparta  nigdy nie wybiła się ponad II ligę (dzisiejszą I) w najlepszym dla klubu okresie - pierwszej połowie lat 70-tych, ale miała szczęście do utalentowanych wychowanków. To tam zaczynali tacy gracze jak: Jerzy Gorgoń, Ryszard Cyroń, Joachim Hutka, Waldemar Cimander czy Bernard Jarzina.  Wszyscy kontynuowali później swoje kariery w Górniku.  Nie inaczej było w przypadku Ireneusza Lazurowicza,  dla którego piłkarska droga rozpoczęła się również tam, a ściślej w MGKS Mikulczyce, bo to ten klub po fuzji w 1972 roku z Górnikiem Rokitnica i Górnikiem Biskupice utworzył istniejąca do dzisiaj Spartę.

Trafił na zmianę warty
Sezon 1972/73 po raz pierwszy od piętnastu lat, Górnik zakończył miejscem poza podium. Stało sie jasne, że nadszedł czas wielkich zmian. Co prawda wciąż grało jeszcze kilku piłkarzy pamiętających "złote czasy", ale klub potrzebował solidnych wzmocnień. Na zapleczu I ligi w zespole Sparty Zabrze, wyróżniał się 22-letni napastnik - Ireneusz Lazurowicz. Nie imponował specjalnymi warunkami fizycznymi, ale był szybki, waleczny i przede wszystkim skuteczny. Zadebiutował szybko, bo już w pierwszym meczu nowego sezonu. Nie była to udana premiera, ponieważ Górnik uległ Szombierkom 0:2, ale piłkarz sprawił na tyle solidne wrażenie, że rozegrał w sezonie 24 z 30 spotkań ligowych. Aczkolwiek trener Teodor Wieczorek znalazł mu nową pozycję na boisku i teraz Lazurowicz występował najczęściej jako ofensywny pomocnik. W swoim czwartym występie w "trójkolorowych" barwach zdobył pierwszego gola - w wygranym meczu z Zagłębiem Wałbrzych.

Na dobre i na złe
Piłkarz szybko został zaakceptowany przez kolegów i kibiców. Był waleczny, nieustępliwy, nie odpuszczał. Lata leciały, zmieniali się trenerzy, lecz nikomu nie udało się nawiązać do minionych sukcesów. Wykruszali sie również najlepsi piłkarze a nowi nie wnosili takiej jakości. Lazurowicz stawał się w tym gronie powoli nestorem. W sezonie 1976/77 Górnik wywalczył ligowy "brąz" i wydawało się, że trenerowi Hubertowi Kostce uda się za rok powalczyć o coś więcej... Niestety doszło do konfliktu między starszymi piłkarzami, a trenerem, który wprowadził surowy reżim treningowy i klub po raz pierwszy spadł z ligi. Przez rok zabrzanie walczyli na drugim froncie. Niestety, Lazurowicz grał tylko w rundzie jesiennej. W pierwszym meczu na wiosnę przydarzyła się kontuzja, która na ponad pół roku wykluczyła piłkarza z gry. Wrócił na boisko dopiero w październiku 1979 roku w spotkaniu z Zawiszą. Po tym powrocie trener Żmuda znalazł dla niego nową rolę na boisku. Ponieważ w Niemczech pozostał Zbigniew Rolnik, Górnik stracił stopera. I na tej pozycji zadebiutował Lazurowicz, tworząc parę z ostatnim wielkim piłkarzem Górnika - Jerzym Gorgoniem. W tym duecie zagrali do końca sezonu. Potem Gorgoń wyjechał do Szwajcarii a nowy szkoleniowiec Zabrzan - Zdzisław Podedworny jakoś nie mógł wkomponować Lazurowicza w zespół i piłkarz w sezonie 1980/81 grał w zależności od potrzeb: w obronie, pomocy i ataku. 7 czerwca 1981 roku po raz ostatni założył koszulkę Górnika. Było to w zwycięskim meczu z ŁKS-em Łódź.  W Zabrzu Lazurowicz rozegrał 152 ligowe mecze, zdobywając 17 bramek. W rozgrywkach pucharowych wystąpił 26 razy, 5 razy wpisując sie na listę strzelców

Kierunek: Francja
Miał skończone 30 lat, w myśl ówczesnych przepisów mógł kontynuować karierę za granicą. W czerwcu 1981 roku zdecydował się wyjechać do Francji. Najpierw sam, potem ściągnął żonę i dwie małe wówczas córki. Przez dwa miesiące trenował w drugoligowym wówczas Olimpique Marsylia. Był bliski podpisania kontraktu, ale w Polsce zażądano za niego zbyt dużych pieniędzy i nic z tego nie wyszło.          Udało  mu się na rok zakotwiczyć w Le Puy, potem przeszedł do II-ligowego CS Thonon, gdzie grał ze słynnym czeskim reprezentantem Ondrusem.  W Thonon występował do 1985 roku. Zagrał w 61 meczach, strzelając 6 goli. W 1986 roku przeniósł się do Bourg-an Bresse.  Rozpoczął pracę w sieci OBI. Zajmował się także trenowaniem amatorskich drużyn. Z jedną z nich doszedł do 1/32 Pucharu Francji. Wtedy los skojarzył jego team z wielkim  FC Nantes. Podopieczni polskiego trenera prowadzili 2:1, ale potem goście wyrównali, a w dogrywce strzeli trzy bramki.   
Lazurowicz coraz bardziej wsiąkał w tamtejszy klimat. Córki chodziły do szkoły. Zadecydował z żoną, że zostaną w tym kraju i mieszkają tam do dzisiaj. Oczywiście utrzymuje kontakt z dawnymi kolegami z boiska. A przy okazji pobytów w starym kraju, zawsze zagląda na Roosevelta i oczywiście na stadion Sparty, gdzie grywał w meczach oldboyów.

Wszystkiego najlepszego, Panie Irku!

Marek Dziechciarz

Najnowsze artykuły

Górnik Zabrze dołącza do e-sportowych rozgrywek E-Ligi w Pro Evolution Soccer
Wydarzenia / 12.07.2020 12:14

Górnik Zabrze dołącza do e-sportowych rozgrywek E-Ligi w Pro Evolution Soccer

Więcej
Sytuacja kartkowa po 35. kolejce
Wydarzenia / 11.07.2020 10:37

Sytuacja kartkowa po 35. kolejce

Więcej
Mecz z Rakowem w statystykach
Wydarzenia / 11.07.2020 07:26

Mecz z Rakowem w statystykach

Więcej
Galeria zdjęć z meczu Górnik - Raków
Wydarzenia / 11.07.2020 07:16

Galeria zdjęć z meczu Górnik - Raków

Więcej
Pomeczowa konferencja prasowa
Wydarzenia / 10.07.2020 23:50

Pomeczowa konferencja prasowa

Więcej
Piotr Krawczyk: Wchodzę po to, by dawać takie impulsy
Wydarzenia / 10.07.2020 23:24

Piotr Krawczyk: Wchodzę po to, by dawać takie impulsy

Więcej