GÓRNIK ZABRZE

Kryspin Szcześniak: Sprawiamy dalej niespodziankę i idziemy po swoje!

15 kwi 2024 | 13:11

W meczu 28. kolejki PKO BP Ekstraklasy Górnik Zabrze pokonał Śląsk Wrocław 2:0. Po zakończonym spotkaniu z przedstawicielami mediów porozmawiał obrońca Trójkolorowych - Kryspin Szcześniak.

To spotkanie miało na pewno kilku bohaterów i jednym z nich jesteś Ty, przez znakomite interwencje w defensywie. Na zwycięstwo grała cała drużyna i na zwycięstwo zasłużyliście dziś w pełni, będąc skuteczną drużyną...

- Zdecydowanie cała drużyna zasługuje na pochwały. Szczególnie Kamil Lukoszek, który wszedł do wyjściowej jedenastki i popisał się dwoma trafieniami.

Na pewno mogliście się obawiać tego, jak Śląsk będzie prowadził grę w tym spotkaniu i zastanawiam się, czy taki był plan, żeby przyczaić się i zagrać z kontry, czy tak po prostu wyszło w trakcie meczu?

- Różne mieliśmy plany na to spotkanie. W przerwie ustaliliśmy sobie coś innego niż w pierwszej i myślę, że dobrze to wyszło. Utrzymaliśmy przez większą część drugiej połowy prowadzenie 1:0, pod koniec dołożyliśmy na 2:0 i mamy super wynik dla nas.

Trener Urban na konferencji przedmeczowej mówił: „Nie zabierajcie nam marzeń” i chyba wciąż marzycie o pucharach, one są jak najbardziej realne. Macie 3 punkty straty do brązowego medalu...

- Oczywiście, ale 3 tygodnie temu słyszałem od jednego z dziennikarzy, że to chyba koniec marzeń już po przegranym meczu z Legią, także sprawiamy dalej niespodziankę i idziemy po swoje.

Z Rakowem da się wygrać?

- Oczywiście, że się da.

Jeszcze pytanie o walkę z Klimalą, to dla Ciebie był łatwiejszy przeciwnik niż potencjalnie Exposito, czy trudniejszy?

- Obaj zawodnicy są bardzo dobrzy. Po prostu wydaje mi się, że dzisiaj to ja byłem górą.

W pierwszej połowie wyglądało, tak jakby było trochę grząsko, za mocno była podlana? Czuliście jakiś problem z murawą? Różnie ta piłka się przy waszej nodze zachowywała...

- Nie, to po prostu nasze indywidualne błędy. Trochę słabo weszliśmy w mecz, kilka niecelnych podań, Śląsk się tym napędził, ale przetrwaliśmy ten ciężki moment pierwszej połowy, strzeliliśmy bramkę i myślę, że to dało dużo wiary, dodało nam skrzydeł i w drugiej połowie to my pokazaliśmy, że potrafimy wytrzymać, a wynik jeszcze poprawić.

___

Bilety na mecz Górnika z ŁKS-em - TUTAJ.