GÓRNIK ZABRZE

Pierwsza wiosenna porażka. Widzew - Górnik 3:1

25 lut 2024 | 16:57

Piłkarze zabrzańskiego Górnika ulegli 1:3 Widzewowi Łódź w wyjazdowym meczu 22. kolejki PKO BP Ekstraklasy.

Trener Jan Urban okazał się wierny staremu piłkarskiemu powiedzeniu, że zwycięskiego składu się nie zmienia. Dlatego zabrzanie na mecz w Łodzi wyszli w identycznym zestawieniu, jak z Koroną, a wcześniej Piastem.

Oba zespoły przystąpiły do spotkania uskrzydlone wygranymi. Zabrzanie wiosną zwyciężyli dwukrotnie, rywale raz - przed tygodniem - za to w derbach miasta.

Pierwsi zaatakowali gospodarze. Jako pierwszy mocno, lecz niecelnie strzelał Fran Alvarez. W 11. minucie dobrze zachował się Daniel Bielica, który nogami obronił strzał 21 – letniego Antoniego Klimka. Zabrzanie w pierwszych fragmentach spotkania grali dość ostrożnie, choć próbowali kilkukrotnie uruchomić szybkiego Lawrenca Ennaliego … bez większych efektów. Do 24 minuty. Wówczas błyskotliwy skrzydłowy został sfaulowany w okolicach narożnika pola karnego. Na strzał zdecydował się Dani Pacheco. Z lekkim uderzeniem bez problemów poradził sobie Rafał Gikiewicz. Chwilę póżniej Ennali wcielił się w rolę ratownika, wybijając piłkę, która po strzale Jordi Sancheza zmierzała w kierunku bramki Daniel Bielicy. W 30. minucie gospodarze wyszli na prowadzenie. Po akcji prawą stroną, dośrodkowaniu w pole karne i pechowym rykoszecie, piłka trafiła pod nogi Antoniego Klimka. Mody piłkarz nie pomylił się i umieścił piłkę w siatce bramki Górnika. Trzy minuty później ten sam piłkarz z szesnastu metrów trafił w poprzeczkę. Niestety w 34. minucie bramkarz „Trójkolorowych” wyciągał piłkę z siatki po raz drugi. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego bramkę strzelił Juan Ibiza. Sytuacja zabrzan stała się bardzo trudna. W 35.  minucie aktywny Ennali mógł, a nawet powinien strzelać w polu karnym Widzewa. Niestety próbował odgrywać i z sytuacji nic nie wyszło. Cztery minuty później świetnie zachował się Boris Sekulić, który najpierw odebrał piłkę rywalowi, po czym podciągnął do przodu i podał do Lukasa Podolskiego. Strzał „Poldiego” minął bramkę Widzewa. Podobnie jak uderzenie Ennaliego z 42 minuty. Pierwszą połowę zakończyliśmy dwubramkową stratą.

Drugą połowę Górnicy rozpoczęli z trzema zmianami w składzie. Na boisku pojawili się Kozuki, Olkowski i Czyż za Musiolika , Sekulicia oraz Pacheco. Przyniosły one skutek, bowiem nasz zespół zaczął z dużym animuszem i to właśnie rezerwowi mieli duży wpływ na bramkę kontaktową, którą Górnik zdobył w 51. minucie. Rzut rożny wywalczył Czyż, dobrze dośrodkował Kozuki a bramkę z bliska zdobył Rafał Janicki! Górnik wrócił do gry! W 56. minucie żółtą kartka napomniany został Rafał Janicki. Dla doświadczonego obrońcy było to czwarte napomnienie w sezonie, co oznacza pauzę. W 57. minucie po akcji Widzewa minimalnie chybił Fran Alvarez. W 65. minucie po akcji Olkowskiego i dośrodkowaniu Kapralika głową strzelał Lukas Podolski. Niestety tym razem górą z pojedynku wyszedł bramkarz Widzewa. Górnicy raz za razem próbowali zagrozić bramce łodzian. Mocno uaktywnił się Adrian Kapralik, który napsuł sporo krwi obronie łodzian. W 79. minucie od utraty trzeciej bramki uratował nasz zespół Daniel Bielica, który dwukrotnie wygrał pojedynek z Bartłomiejem Pawłowskim. Kilka minut później gospodarze po raz trzeci umieścili piłkę w siatce Górnika, ale na spalonym był rezerwowy Dawid Tkacz. Na dwie minuty przed upływem podstawowego czasu gry drugą żółtą kartkę, tym razem za faul, zobaczył Rafał Janicki. W konsekwencji obrońca wcześniej opuścił boisko. W doliczonym czasie gry ładnym strzałem wynik ustalił Noah Diliberto. Chwilę póżniej sędzia Daniel Stefański zakończył mecz.

Widzew Łódź – Górnik Zabrze 3:1 (2:0)

1:0 – Antoni Klimek (30’).
2:0 - Ibiza (34').

2:1 – Rafał Janicki (51’).
3:1 - Noah Diliberto (90+4').

Widzew Łódź: Gikiewicz – Da Silva, Ibiza, Żyro, Zieliński, Kun (Cybulski 86’), Alvarez, Pawłowski, Klimek (Tkacz 65’), Nunes (Diliberto 86’), Sanchez (Rondić 75’)

Trener: Daniel Myśliwiec

Górnik Zabrze: Bielica – Szala, Janicki, Siplak (Janża 64’), Sekulić (Olkowski 46’) Rasak (Nascimento 74’), Pacheco (Czyż 46’) Kapralik, Ennali, Podolski, Musiolik (Kozuki 46’)

Trener: Jan Urban

Sędzia: Daniel Stefański

Żółte kartki: Zieliński – Janicki.

Superbet Elevator